Awaryjne lądowanie na A1. Pilot zachował zimną krew
Do tego niecodziennego zdarzenia doszło w niedzielę, 22 marca, w województwie kujawsko-pomorskim. Na odcinku autostrady A1 na wysokości miejscowości Mniszek, między węzłami Warlubie i Nowe Marzy, niewielki samolot musiał awaryjnie lądować. Pilot maszyny, najprawdopodobniej Cessny 182, zgłosił w trakcie lotu awarię. Dzięki jego opanowaniu udało się bezpiecznie posadzić maszynę na drodze.
Na pokładzie awionetki znajdowały się dwie osoby.
- Awionetka awaryjnie wylądowała na autostradzie A1 na pasie w kierunku Łodzi. Na szczęście nikomu nic się nie stało, nie ma osób poszkodowanych. Na obecną chwilę trwają działania, żeby usunąć tą awionetkę z pasa awaryjnego i udrożnić ruch całkowicie
- poinformował nas st. kpt. Adam Gwizdała z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świeciu.
Utrudnienia na A1 i skomplikowana akcja
Obecność samolotu na autostradzie oznacza spore kłopoty dla kierowców podróżujących w kierunku Torunia. Usunięcie maszyny z drogi nie jest prostym zadaniem i wymaga specjalistycznego sprzętu oraz czasu.
- Będą odkręcane skrzydła awionetki an miejscu i awionetka będzie załadowywana na lawetę i zawieziona do mechanika
- dodaje strażak.
Jak przekazał nam rzecznik, pilot w trakcie lotu zgłosił awarię awionetki. Kierowcy muszą zatem uzbroić się w cierpliwość i stosować się do poleceń policji kierującej ruchem. Przyczyny, które zmusiły pilota do tak ryzykownego manewru, będą szczegółowo badane.