Bohaterska reakcja w czasie pożaru auta pod sklepem! Klient nie wahał się ani chwili

2026-01-23 8:07

Chwile grozy na parkingu popularnego sklepu w Koronowie. Samochód zapalił się tuż przy elewacji budynku, stwarzając realne zagrożenie rozprzestrzenienia się ognia. O tym, że nie doszło do poważnego pożaru, zadecydowała szybka i odważna reakcja jednego ze świadków zdarzenia.

Do niebezpiecznego incydentu doszło w czwartek, 22 stycznia, na parkingu sklepu Dino w Koronowie, niedaleko Bydgoszczy. Zaparkowany samochód nagle stanął w płomieniach. Problemem było nie tylko samo pożarowe zagrożenie pojazdu, ale jego położenie – auto stało tuż przy ścianie budynku, co w każdej chwili mogło doprowadzić do zajęcia się ogniem elewacji sklepu.

Na całe zdarzenie natychmiast zareagował jeden ze świadków, pan Sebastian. Jak relacjonują świadkowie, mężczyzna bez chwili wahania podjął decyzję o odsunięciu płonącego pojazdu od budynku. Jego szybka i zdecydowana reakcja mogła uchronić sklep przed dużym pożarem i poważnymi stratami.

Na pochwalę zasługuje zachowanie Pana Sebastiana, który ruszył z pomocą i odsunął płonące auto od budynku, prawdopodobnie ratując sklep przed dużym pożarem – czytamy w relacji opublikowanej przez portal Bydgoszcz 998.

Jednocześnie świadek zwrócił uwagę na niepokojące kwestie związane z bezpieczeństwem w sklepie. Jak wynika z przekazanych informacji, w pierwszych chwilach po zauważeniu ognia pojawił się problem z dostępem do sprzętu gaśniczego.

Chciałbym zwrócić uwagę na dwa bardzo niepokojące aspekty: brak przygotowania personelu – pani ekspedientka zapytana o gaśnicę nie była w stanie wskazać jej miejsca ani jej wydać. Druga sprawa to brak procedur – wygląda na to, że w placówce kuleje przeszkolenie z zakresu ochrony przeciwpożarowej i oceny ryzyka. Uważam, że warto nagłośnić tę sytuację, aby uczulić innych na to, jak ważna jest szybka reakcja i znajomość rozmieszczenia sprzętu gaśniczego w obiektach użyteczności publicznej – podkreśla pan Sebastian.

Ostatecznie sytuację udało się opanować. Gaśnica, która znajdowała się w sklepie, została przyniesiona i użyta przez pracownika działu mięsnego. Dzięki temu ogień został zduszony, zanim doszło do jego rozprzestrzenienia się na budynek lub inne zaparkowane pojazdy.

Portal Bydgoszcz 998 opublikował także nagranie z miejsca zdarzenia, które pokazuje, jak niewiele brakowało do poważnej tragedii. 

Pożar zniszczył kościół, ale nie zabrał Bożego Narodzenia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki