Przejechała po śpiącym mężczyźnie. Prokuratura umorzyła sprawę
Do dramatu doszło 5 października, gdy kierująca mercedesem wyjeżdżała z podziemnego parkingu w jednym z bloków. Na betonowym wyjeździe spał mężczyzna, po którym kobieta nieświadomie przejechała samochodem. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł w nocy.
Jak relacjonuje „Express Bydgoski”, prokuratura nie dopatrzyła się winy po stronie kierującej. Jak przekazali śledczy, analiza monitoringu oraz opinia biegłego wykazały, że przyczyną zgonu była niewydolność krążeniowo-oddechowa, niezwiązana z samym zdarzeniem drogowym. W ocenie prokuratury kobieta nie dopuściła się czynu zabronionego, dlatego sprawa została zamknięta.
Kierująca nie miała szans ominąć mężczyzny
Ustalono również, że 45-latek wcześniej przechodził przez wyjazd z parkingu, przewrócił się i zasnął na betonowej nawierzchni. W toku śledztwa przeprowadzono badania toksykologiczne jego krwi pod kątem obecności alkoholu oraz innych substancji psychoaktywnych. Kierująca pojazdem była trzeźwa.
Jak informowała policja tuż po zdarzeniu, 33-letnia kobieta nie miała świadomości, że na drodze znajduje się człowiek. Po wypadku natychmiast wezwano pomoc, jednak życia mężczyzny nie udało się uratować.
Po tragedii zarządca budynku zdecydował się na wprowadzenie zmian poprawiających bezpieczeństwo. Przy wyjeździe z garażu zamontowano lustro, które ma zwiększyć widoczność kierowców opuszczających parking podziemny.