Młody strażak usłyszał straszną diagnozę. Każdy może pomóc Kacprowi w powrocie do zdrowia

2026-02-12 8:04

24‑letni Kacper Białoch z Bobolic (woj. zachodniopomorskie), strażak OSP i żołnierz zawodowy, zmaga się z ostrą białaczką szpikową. Jego jedyną szansą na powrót do zdrowia jest przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego. Rodzina, przyjaciele i lokalna społeczność ruszyli z pomocą – teraz potrzebny jest ktoś, kto podaruje mu najcenniejszy dar: szansę na życie.

Młody strażak z Bobolic oczekuje na bliźniaka genetycznego

i

Autor: archiwum prywatne, Pexels/ Archiwum prywatne

Choroba przyszła nagle

Jeszcze kilka miesięcy temu Kacper żył jak każdy młody mężczyzna – pracował, działał w OSP, planował przyszłość z narzeczoną. Wszystko zmieniło się pod koniec listopada.

– Pojawiły się zmęczenie, ból głowy, brak apetytu. Najbardziej zaniepokoiło mnie omdlenie. Po tygodniu usłyszałem szokującą diagnozę – ostrą białaczkę szpikową – opowiada Kacper Białoch, cytowany przez Fundację DKMS.

Jego mama, Agnieszka Białoch, nie kryje emocji:

– Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba – mówi w rozmowie z TVP3 Szczecin. – Szukamy dla niego szpiku, żeby mógł dalej żyć normalnie, pomagać innym, tak jak robił to do tej pory.

„Tęsknię za służbą” – dramat młodego strażaka

Kacper przebywa obecnie na oddziale hematologii w Szczecinie. Przeszedł już dwie dawki chemioterapii, ale to nie wystarczy.

– Przyjmuję leki, płytki krwi i jestem pod ścisłą kontrolą lekarzy, ale nie wyzdrowieję bez przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego – podkreśla.

Najbardziej brakuje mu codzienności, którą choroba brutalnie przerwała.

– Marzę o powrocie do zdrowia. Tęsknię za służbą, za wyjazdami z kolegami z OSP. Niedawno kupiliśmy z narzeczoną mieszkanie. Wszystko zeszło na dalszy plan – mówi.

„Fatygą niewielka, a można uratować życie”

Do rejestracji zachęcają zarówno lekarze, jak i osoby, które już oddały szpik.

– To niezwykle szczytna akcja. Możemy komuś uratować życie, a fatyga jest niewielka – ani to nie boli, ani nie jest niebezpieczne – mówił w TVP3 Szczecin Jerzy Hardie‑Douglas, burmistrz Szczecinka i chirurg onkolog.

Anna Kaszucka, dawczyni szpiku ze Szczecinka, dodaje:

– To są wspaniałe uczucia, świadomość, że uratowało się komuś życie, jest czymś wyjątkowym.

Bobolice jednoczą siły. Akcja dla Kacpra

OSP Bobolice organizuje specjalną akcję krwiodawstwa i rejestracji potencjalnych dawców szpiku.

14 lutego 2026 r., w godz. 11:00–15:00, na parkingu przy remizie stanie ambulans do poboru krwi. W tym czasie każdy chętny będzie mógł również zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku.

"Na uczestników czekać będą ciepłe napoje i słodki poczęstunek"

– informuje jednostka OSP.

„Być może to Ty jesteś moim bliźniakiem genetycznym”

Kacper nie traci nadziei.

– Jedyną szansą na pokonanie białaczki jest dla mnie przeszczepienie szpiku. Być może to Ty jesteś moim bliźniakiem genetycznym? Nie wahaj się. Twoja pomoc może uratować czyjeś życie – apeluje za pośrednictwem DKMS.

Rejestrować mogą się osoby w wieku 18–55 lat, mieszkające na stałe w Polsce i w pełni świadome swojej decyzji.

Jak podkreśla w rozmowie z TVP3 Szczecib Mateusz Lis z Fundacji DKMS, gdy ktoś dostanie telefon, że jest potrzebny pacjentowi, nie może być zawahania.

- To decyzja: wchodzę w to, działamy - mówi.

Na czym polega przeszczep szpiku?

Przeszczep szpiku to procedura ratująca życie osobom z ciężkimi chorobami krwi, takimi jak białaczka. Polega na zastąpieniu chorego układu krwiotwórczego zdrowymi komórkami od dawcy.

Najczęściej komórki pobiera się metodą aferezy – przypomina to oddawanie krwi. Dawca siedzi podłączony do specjalnej aparatury, która „wyłapuje” komórki macierzyste, a reszta krwi wraca do organizmu. Zabieg jest bezpieczny i trwa zwykle kilka godzin.

Jak podkreślają specjaliści z DKMS, rejestracja jest prosta, a decyzja może uratować komuś życie.

Sonda
Czy jesteś zarejestrowany w bazie dawców szpiku kostnego?
Jak zostać dawcą szpiku?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki