Tragiczny finał interwencji. Rzucił się na policjantów z nożami. Padły strzały [ZDJĘCIA, WIDEO]

2020-11-19 17:14 Piotr Domin bs

Koszalińscy policjanci wiedzieli, że jadą na interwencję do agresywnego mężczyzny, który terroryzuje rodziców i może być uzbrojony w noże. To przerażone małżeństwo, które w pokoju domu zabarykadowało się przed synem, wezwało policję na pomoc. Władysław C. (+35 l.) nie spokorniał na widok funkcjonariuszy. Nie wyrzucił trzymanych w dłoniach długich i szerokich noży nawet, gdy padły strzały ostrzegawcze. Rzucił się na policjantów i wtedy jeden z oddanych w jego kierunku strzałów go zabił.

Dramatyczne sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się w czwartek nad ranem w Warninie niedaleko Koszalina (Zachodniopomorskie). Przed godz. 4.00 na policję zadzwoniła przerażona kobieta. Miała mówić, że z mężem zabarykadowali się w pokoju domu. Boją się o życie, bo ich syn biega z nożami po posesji, jest agresywny i im grozi.

Policja pojechała na miejsce. Wezwana została też karetka pogotowia.

Policjanci w obronie własnej użyli broni. Napastnik nie żyje

Władysław C. z nożami w obu rękach z rodzinnego domu, położonego na krańcu wsi, pobiegł do jedynego sąsiada i dobijał się do jego drzwi. To tam doszło do zwarcia z policjantami. - Pomimo wezwania do odrzucenia niebezpiecznych przedmiotów mężczyzna zaatakował nimi funkcjonariuszy. W związku z tym policjanci oddali strzały ostrzegawcze, a następnie użyli broni w stosunku do napastnika. Jeden z oddanych strzałów ranił 35-latka – mówi kom. Monika Kosiec, oficer prasowa koszalińskiej policji.

Ratownicy medyczni i policjanci próbowali ratować życie Władysławowi C. Podjęta reanimacja była bezskuteczna. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Mieszkańcy wsi nie mogą uwierzyć, że w to, co się stało. – Władka nie znaliśmy od tej ciemnej strony. Dla nas był miły, sympatyczny, pomocny. Czasami porąbał drewno na opał – mówi Genowefa Pichal (74 l.).

Niektórzy przyznają, że jak wypił, to robił się trochę agresywny, ale nie żeby się go bać.

Sprawą śmierci Władysława C. zajęła się Prokuratura Rejonowa w Koszalinie, wszczęte zostało również wewnętrzne postępowanie przez Wydział Kontroli KWP w Szczecinie.