Słowa córeczki zamordowanego kibica łamią serce. „Chciałabym jeszcze raz Cię przytulić"

2026-08-24 17:55

Śmierć 36-letniego Jakuba, kibica Hutnika Kraków, wstrząsnęła Polską. Mężczyzna został brutalnie zamordowany. Teraz w sieci pojawił się łamiący serce list od jego małej córeczki. Jej słowa wyciskają łzy.

Niebieskie koguty policyjne. Na miniaturze post z Facebooka ze zdjęciem małej Mii przy zniczach. Więcej o tragedii na SE.
Autor: /screen "Polscy kibice" Facebook/ Pixabay.com

W sieci, na facebookowej stronie "Polscy kibice", opublikowano wpis, który poruszył tysiące osób. To pożegnanie małej dziewczynki ze swoim zmarłym tatą. Słowa dziecka, które nie do końca rozumie tragedię, jaka spotkała jej rodzinę, są niezwykle przejmujące.

"Zawsze będę Twoją małą córeczką Tatusiu"

List córeczki do taty to wyraz ogromnej tęsknoty i miłości, która została brutalnie przerwana. Dziewczynka w prostych, ale niezwykle mocnych słowach, opisuje pustkę, jaka po nim została.

"Tatusiu. Jeszcze nie rozumiem, dlaczego Cię nie ma. Nie wiem, dlaczego nie wrócisz, nie przytulisz mnie i nie powiesz, ze mnie kochasz. Ale wiem jedno - byłeś moim oczkiem w głowie. A ja zawsze będę Twoim całym światem. Chciałabym jeszcze raz Cię przytulić, usłyszeć Twój głos i powiedzieć Ci, jak bardzo Cię kocham. Nie wiem jeszcze, jak wygląda życie bez Ciebie. Wiem tylko, ze zawsze będę Cię kochać i zawsze będę Twoją małą córeczką Tatusiu. Mia"

- czytamy we wpisie, który został opublikowany na profilu "Polscy kibice".

Tragiczna śmierć 36-letniego Kuby

Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia na krakowskim Osiedlu Willowym. To właśnie tam 36-letni Jakub, znany w środowisku kibicowskim jako "Yankes", został śmiertelnie pobity. Mężczyznę znalazł przypadkowy przechodzień, jednak mimo podjętej reanimacji, jego życia nie udało się uratować. Śledztwo w sprawie zabójstwa prowadzi krakowska policja, która opublikowała wizerunek osoby podejrzewanej o udział w zdarzeniu.

Kuba był wiernym kibicem i członkiem sekcji pięściarskiej

O śmierci mężczyzny poinformował również klub Hutnik Kraków, z którym 36-latek był mocno związany. W oficjalnym komunikacie klub złożył kondolencje i pożegnał swojego oddanego fana.

- Z przykrością przyjęliśmy informację o śmierci Kuby - zaangażowanego członka sekcji pięściarskiej i naszego wiernego kibica, który został zamordowany w wieku 36 lat. Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia

- przekazano. 

"Za swoim bratem po szalu poszedłby w ogień"

Przyjaciele i kibice zorganizowali zbiórkę pieniędzy, aby wesprzeć rodzinę zmarłego i zorganizować mu godny pochówek. W opisie zbiórki podkreślono, jakim człowiekiem był Kuba, przede wszystkim kochającym ojcem, ale też lojalnym przyjacielem.

"Z ogromnym bólem żegnamy naszego kolegę, który był przede wszystkim kochającym ojcem, ale również człowiekiem całym sercem oddanym swojemu klubowi i swoim braciom. Był osobą, na którą zawsze można było liczyć. Bez względu na sytuację — był obok. Za swoim bratem po szalu poszedłby w ogień. Takich ludzi się nie zapomina"

- napisano w opisie zbiórki. 

Odzew na apel był natychmiastowy. W poniedziałek, 24 sierpnia, na koncie zbiórki znajdowało się już niemal 130 tysięcy złotych. Jak zapowiedzieli organizatorzy, wszystkie środki, które pozostaną po pokryciu kosztów pogrzebu, zostaną przekazane córeczce Kuby.

Krakowscy policjanci szukają mężczyzny, który może mieć związek z brutalnym pobiciem na Osiedlu Willowym

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki