PSYCHOPATA zadeptał młode, a matkę ZASZTYLETOWAŁ [UWAGA, DRASTYCZNE!]

2019-09-17 13:52 Redakcja
Nóż
Autor: Public Domain Pictures

39-letni bełchatowianin w bestialski sposób zabił cztery koty. Policję zawiadomił właściciel zwierząt. Ostrzegamy, w treści znajduje się drastyczny opis.

Okrutnego czynu mężczyzna dopuścił się dwa dni temu w domu jednorodzinnym przy ulicy Lipowej w Bełchatowie.

- O godzinie 9.25 oficer dyżurny bełchatowskiej jednostki policji otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który kotu zadaje ciosy nożem. Policjanci na miejscu zdarzenia zastali zgłaszającego, który poinformował ich, że jego znajomy, w jego domu rozdeptał trzy małe kotki, a kociej matce zadał trzy ciosy nożem. Zeznał też, że kotka broniąc się ugryzła oprawcę w dłoń. Poraniona kotka zdołała uciec. Wtedy sprawca krzycząc, że ją zabije uciekł z miejsca zdarzenia - opisuje policja.

Właściciel wskazał mundurowym miejsce, gdzie leżały ciała martwych kotków. Na miejsce została skierowana grupa dochodzeniowo śledcza. Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Zabezpieczyli liczne ślady kryminalistyczne oraz trzy noże. Dwa z nich były wbite w kuchenną szafkę. W czasie kiedy śledczy pracowali na miejscu zdarzenia policjanci z Wydziału Prewencji we współpracy z dzielnicowymi zaczęli poszukiwania 39-latka.

Mundurowi namierzyli i zatrzymali oprawcę kotów chwilę później, kiedy szedł ulicą Wyspiańskiego. 39-latek był nietrzeźwy. W trakcie interwencji był agresywny. Znieważył funkcjonariuszy policji oraz groził mundurowym pozbawieniem życia. W ten sposób bełchatowianin naraził się na dodatkową odpowiedzialność. Usłyszał już zarzuty. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Decyzją lekarzy podejrzany został umieszczony na Oddziale Leczenia Alkoholowych Zespołów Abstynencyjnych.

Za zabicie zwierzęcia, jeśli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, grozi kara do 5 lat więzienia.