Zasztyletowała męża przy kolacji. RODZINNY DRAMAT na Lubelszczyźnie [ZDJĘCIA]

2020-01-17 19:40 Mucha

Podobno byli kochającą się parą, wpatrzoną w swą 10-letnią córeczkę. Ale to chyba obraz na pokaz, dla mieszkańców ich rodzinnego Stojeszyna pod Janowem Lubelskim. Inaczej Renata K. (35 l.) nie rzuciłaby się na swego męża Marka (+40 l.) zadając mu śmiertelny cios…

W piątkowy wieczór na biurku dyżurnego komisariatu w Modliborzycach zadzwonił telefon. Już po chwili mundurowy postawił na baczność kryminalnych i szybko wezwał pogotowie. Kilkanaście minut później w Stojeszynie, pod małym domkiem stojącym jakieś 100 metrów od drogi, rozgwieździło się od policyjnych kogutów.

– Dyżurny otrzymał zgłoszenie o ugodzeniu nożem mężczyzny, niestety pomimo reanimacji 40-latek zmarł – mówi lakonicznie Faustyna Łazur z policji w Janowie Lubelskim. Jak udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie, w domu przebywali Renata K. i jej mąż Marek, była także 10-letnia córka. Pili alkohol i wtedy doszło do tragedii. Podczas kłótni kobieta ugodziła nożem Marka K. Została zatrzymana. Miała promil alkoholu w organizmie.

– Przecież ona nie piła, nigdy nie widziałam jej choćby podpitej – nie może nadziwić się ekspedientka w miejscowym sklepie. Zresztą oni byli bardzo dobrą parą. On pracował w warsztacie mechanicznym, ona opiekowała się domem. – Niedawno byli w sklepie we trójkę, zadowoleni, radośni…

Śledczy nie zdradzają szczegółów tego, co stało się w mieszkaniu K. Potwierdzają jedynie, że za śmiercią Marka K. stoi jego żona. Renata K. została aresztowana na 3 miesiące. Grozi jej dożywocie.