Śmiertelna pułapka na drodze! Drut strącił strażaka i jego siostrzeńca z quada. Mężczyzna nie przeżył

2026-10-23 10:01

Miał zaledwie 28 lat i był strażakiem. W czwartek (22.10) wybrał się na przejażdżkę quadem ze swoim 12-letnim siostrzeńcem. Nie przypuszczał, że ta wyprawa zakończy się tragedią. W Barcianach wjechał na prywatną drogę gruntową, przez którą rozciągnięty był metalowy drut. Chwilę później obaj znaleźli się na ziemi. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń szyi. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Chłopiec przeżył.

Srebrno-niebieski radiowóz policji z włączonymi sygnałami świetlnymi. O tragedii w Barcianach przeczytasz na SE.
Autor: Fotodax/ Shutterstock

Dramat rozegrał się po zmroku, w pobliżu zabytkowego zamku w Barcianach. Jak ustalił „Super Express”, 28-latek był strażakiem. Razem z 12-letnim siostrzeńcem poruszał się motocyklem lub pojazdem podobnym do quada po okolicy. W pewnym momencie wjechał na prywatną drogę gruntową, oznaczoną znakiem zakazu wjazdu.

Na drodze rozciągnięty był metalowy drut, na wysokości około pół metra nad ziemią. Gdy pojazd najechał na przeszkodę, luźny drut ześlizgnął się po kierownicy pojazdu i doprowadził do zrzucenia obu osób.

Czytaj też: Natalia miała 23 lata i dwóch synów. Jej ciało znaleziono 130 metrów od domu matki

Drut na drodze. Strażak zmarł w szpitalu

28-latek doznał bardzo poważnych obrażeń w okolicy szyi. Niewykluczone, że drut doprowadził do zmiażdżenia tchawicy. Dokładny mechanizm obrażeń i przyczynę śmierci mają wyjaśnić biegli.

O tragedii jako pierwszy poinformował lokalny portal info-Kętrzyn24.pl. Na miejscu prowadzono dramatyczną walkę o życie młodego mężczyzny. Niestety, nie udało się go uratować.

– Śledztwo zostało wszczęte w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli czynu z art. 155 Kodeksu Karnego. Jest to wstępna kwalifikacja prawna. Sekcja zwłok mężczyzny została zaplanowana na przyszły tydzień– informuje prokurator Daniel Brodowski.

W czwartek do późnych godzin wieczornych na miejscu pracował prokurator. W piątek zaplanowane są dalsze czynności w tej sprawie. Ma zostać przeprowadzony eksperyment procesowy na miejscu zdarzenia.

Tymczasem dwunastoletni siostrzeniec strażaka, jak podał lokalny portal, chłopca przewieziono do Olsztyna po badaniach zostanie zwolniony do domu, bo doznał jedynie potłuczeń i drobnych otarć. Prokurator Brodowski potwierdził w rozmowie z „Super Expressem”, że jego stan jest dobry.

Czytaj też: Wyścigi na hulajnogach zakończyły się dramatem?! Nie żyje 15-letni Seweryn

Kto rozciągnął drut w poprzek drogi?

Tragiczne zdarzenie rodzi wiele pytań. Kto i dlaczego rozciągnął metalowy drut na prywatnej drodze? Czy miał on uniemożliwiać wjazd na teren objęty zakazem? Czy przeszkoda była odpowiednio widoczna po zmroku? Wyjaśnienia wymagają również okoliczności, w jakich doszło do śmiertelnych obrażeń szyi.

Pożar w Nisku, zginęło dwóch strażaków

Tragedia pod Elblągiem. 15-latek na hulajnodze zginął po zderzeniu z autem. Zdjęcia:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI