Ulica Dąbrowskiego w Poznania była miejscem niebezpiecznego zdarzenia - uzbrojony napastnik zaatakował pasażera podmiejskiego autobusu. Ofiarą okazał się 74-letni mężczyzna. Po ataku napastnik przesiadł się do pojazdu miejskiego linii 82, którego nie chciał opuścić.
- Uwaga pasażerowie, w autobusie linii 82 jadącym w kierunku Górczyna doszło do ujawnienia nożownika. Nie zaatakował naszych pasażerów, ale prawdopodobnie zrobił to wcześniej w pojeździe innego przewoźnika - taką informację otrzymali pasażerowie w poniedziałek rano od MPK Poznań.
i
Zatrzymanie nożownika w Poznaniu
Nożownik wsiadł do autobus linii 82. Pasażerów autobusu zaalarmował zakrwawiony nóż, który trzymał podejrzany mężczyzna. Kierowca zatrzymał pojazd na ul. Grochowskiej, gdzie został otoczony przez policję. Na miejscu zjawił się także negocjator, który miał przekonać napastnika do opuszczenia autobusu.
Początkowo nożownik w zamian za poddanie się zażądał samochodu marki Ferrari oraz sporej sumy pieniędzy. Później zmienił zdanie i poprosił o...oranżadę. Ostatecznie mężczyzna został wyciągnięty z autobusu siłą, przez antyterrorystów.
Na czas akcji ruch na ul. Grochowskiej, od ul. Grunwaldzkiej do ul. Promienistej, został zamknięty. Uczestnicy ruchu kołowego skierowani zostali na objazdy, pomimo tego powstały spore korki.
Raniony mężczyzna na ul. Dąbrowskiego został opatrzony w szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Pasażerowie oraz kierowca autobusu, w którym schronił się napastnik, nie odnieśli żadnych obrażeń.
Nożownik trafił na poznański komisariat a ruch na ulicy wznowiono. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności chyba, że zostanie uznany za chorego psychicznie.