Matka potrąciła 5-letniego synka na własnym podwórku. Dziecko nie żyje

2026-10-23 13:47

Do koszmarnego wypadku doszło w piątkowy poranek w Głogowie Małopolskim pod Rzeszowem. Na terenie prywatnej posesji 5-letni chłopiec został potrącony przez samochód prowadzony przez własną matkę. Dziecko z ciężkimi obrażeniami trafiło do szpitala, jednak mimo wysiłków lekarzy jego życia nie udało się uratować. Okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury.

Radiowóz i biało-czerwona taśma z napisem Policja. O tragedii w Głogowie Małopolskim przeczytasz na SE.
Autor: Wygenerowane przez AI

Tragiczny wypadek podczas cofania

Do zdarzenia doszło 23 października około godz. 6.30 na jednej z posesji w Głogowie Małopolskim w powiecie rzeszowskim. Jak ustalili funkcjonariusze, kobieta wykonywała manewr cofania samochodem osobowym, gdy za pojazdem znajdował się jej 5-letni syn.

Jak przekazała w rozmowie z "Faktem" mł. asp. Gabriela Ślońska-Płonka z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca najprawdopodobniej nie zauważyła dziecka stojącego za samochodem. Chłopiec doznał bardzo poważnych obrażeń i został przewieziony do szpitala.

Lekarze walczyli o życie chłopca

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Jak informowały lokalne media, jeszcze na posesji prowadzona była reanimacja dziecka. Następnie pięciolatek w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala.

Niestety kilka godzin później potwierdziły się najgorsze informacje. Chłopiec zmarł pomimo wysiłków lekarzy. Tragiczny finał zdarzenia potwierdzili przedstawiciele rzeszowskiej policji.

Kierująca była trzeźwa. Śledztwo trwa

Według informacji przekazywanych przez policję, kobieta kierująca samochodem była trzeźwa. Na miejscu tragedii od rana pracowali funkcjonariusze grupy wypadkowej, którzy zabezpieczali ślady i ustalali dokładny przebieg zdarzeń. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

Śledczy będą analizować wszystkie okoliczności, które doprowadziły do tragedii. Na obecnym etapie nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących rodziny ani samochodu uczestniczącego w wypadku.

Kolejna tragedia z udziałem dziecka na Podkarpaciu

To już drugi tak dramatyczny przypadek w regionie w ciągu ostatnich dni. Przypomnijmy, kilka dni wcześniej 3-letni chłopczyk został śmiertelnie potrącony przez karetkę podczas pokazu w przedszkolu w Jedliczu.

Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewrów na posesjach, podjazdach i parkingach. Jak podkreślają funkcjonariusze, małe dzieci mogą znaleźć się w tzw. martwym polu pojazdu i pozostać niewidoczne dla kierującego.

Wypowiedź prokuratura na temat wypadku, do którego doszło w Cholerzynie, pod Krakowem. Ciężko ranna została 10-letnia Laura. Potrącił ją SUV gdy wraca

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI