Spis treści
Uderzenie w barierki na S1. Pijany 28-letni Kolumbijczyk za kółkiem
W niedzielny poranek, krótko po godzinie 8:00, wpłynęło zgłoszenie o wypadku na trasie S1 w Mysłowicach, na pasie prowadzącym do Tychów. Osobówka z impetem wbiła się tam w przydrożne bariery.
Na miejsce natychmiast wysłano patrol mysłowickiej policji, strażaków z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej oraz załogę pogotowia ratunkowego. Służby szybko zabezpieczyły teren i przystąpiły do działań.
Gdy ratownicy medyczni upewnili się, że kierowcy hyundaia accenta nic nie jest, do akcji wkroczyli mundurowi z alkomatem. Wynik badania nie pozostawiał wątpliwości – w organizmie 28-letniego obywatela Kolumbii krążyło ponad dwa promile alkoholu. Mężczyzna przebywał na terenie naszego kraju całkowicie legalnie.
Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, obeszło się bez poważnych obrażeń. Funkcjonariusze wciąż ustalają dokładny przebieg kolizji. Wstępne ustalenia wskazują, że pijany kierowca po prostu stracił kontrolę nad samochodem, co doprowadziło do zderzenia z barierami energochłonnymi.
Kara za jazdę po pijanemu. Co grozi sprawcy z Mysłowic?
Nieodpowiedzialny 28-latek stanie wkrótce przed obliczem sądu. Polskie prawo jest w takich przypadkach surowe – za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu przewidziana jest kara do trzech lat więzienia. Jeśli sprawca był już wcześniej karany za podobne przestępstwo, za kratki może trafić nawet na pięć lat.
To jednak nie koniec problemów Kolumbijczyka. Z racji faktu, że wydmuchał ponad półtora promila, mogą go objąć przepisy o konfiskacie pojazdu. Jeżeli hyundai nie jest jego własnością, sąd może nałożyć na niego wysoką nawiązkę finansową, która zasili budżet państwa. Całe postępowanie w tej sprawie nadzoruje mysłowicka prokuratura.