Spis treści
Emilia miała 25-centymetrowego guza. Pilna interwencja w Dąbrowie Górniczej
Młoda, 19-letnia pacjentka o imieniu Emilia została w trybie nagłym przyjęta do Zagłębiowskiego Centrum Onkologii, skarżąc się na coraz silniejsze bóle brzucha. Wcześniej leczyła się w innej placówce na zakrzepicę. Matka dziewczyny relacjonowała, że początkowo uwagę zwróciła opuchlizna kończyny dolnej, a następnie dołączyły do tego dotkliwe bóle brzucha i wymioty.
Przeprowadzona w Dąbrowie Górniczej diagnostyka ujawniła obecność gigantycznej zmiany, która rozrosła się w miednicy mniejszej i jamie brzusznej. Medycy oszacowali wielkość guza na około 25 centymetrów i wstępnie rozpoznali potworniaka, który w większości przypadków nie jest złośliwy, jednak jego wielkość stanowiła ogromne wyzwanie i była prawdopodobną przyczyną ucisku na naczynia krwionośne, co skutkowało zakrzepicą.
Zabieg wycięcia ogromnego guza zakończony sukcesem. 19-latka wraca do zdrowia
– Wiedzieliśmy, że jedynym rozwiązaniem jest operacyjne usunięcie guza – powiedział dr Jacek Schab, który przeprowadził zabieg.
Operacja była obarczona sporym ryzykiem ze względu na stan pacjentki. Medycy obawiali się, że zakrzep się oderwać i powędrować do mięśnia sercowego, co stanowiłoby bezpośrednie zagrożenie życia. Z tego powodu 19-latkę przetransportowano najpierw do sosnowieckiego szpitala św. Barbary, gdzie specjaliści umieścili w jej naczyniu żylnym specjalny filtr, minimalizujący ryzyko wystąpienia poważnych powikłań.
Gdy pacjentka została odpowiednio zabezpieczona, przewieziono ją z powrotem do Dąbrowy Górniczej. Interwencja chirurgiczna powiodła się, a usunięcie guza przebiegło sprawnie. Już po upływie dwóch dni od zabiegu Emilia została wypisana do domu.
– Pierwsze dwa dni wiadomo były ciężkie, no bo to po operacji i był ból, ale ogólnie teraz po sześciu dniach jest ból, bo jest, ale żyję normalnie – mówiła 19-latka.
Mimo udanej operacji dziewczyna nadal znajduje się pod nadzorem specjalistów i kontynuuje terapię zaleconą w związku z przebytą zakrzepicą.