Dzieła z epoki Prusa i oryginalne rekwizyty z filmowej „Lalki” na wystawie w DESA Unicum

2026-10-06 14:09

„Lalka” ponownie rozpala wyobraźnię, lecz tym razem nie tylko za sprawą nowych ekranizacji. W DESA Unicum świat powieści Bolesława Prusa można zobaczyć przez pryzmat sztuki jego czasów, oryginalnych ilustracji książkowych i przedmiotów z planu filmowego. Na bezpłatnej wystawie znalazło się blisko 30 prac artystów z epoki Prusa, który sam był uważnym komentatorem sztuki i regularnie pisał o malarstwie w prasie. Największe emocje budzą jednak obiekty z najnowszej kinowej „Lalki”, prezentowane we współpracy z wytwórnią filmową Gigant Films, kostiumy noszone przez aktorów, m.in. cylinder Wokulskiego, suknia Hrabiny Rzeżuchowskiej czy płaszcz Barona Krzeszowskiego

Mosiężne astrolabium z gabinetu Wokulskiego z nowej ekranizacji Lalki. O wystawie w DESA Unicum przeczytasz na SE.
Autor: Desa Unicum/ Materiały prasowe

Bolesława Prusa znamy przede wszystkim jako autora „Lalki”, ale znacznie mniej osób wie, że pisarz był również uważnym komentatorem życia artystycznego swoich czasów. Odwiedzał wystawy, przyglądał się twórczości współczesnych mu malarzy i opisywał swoje spostrzeżenia w prasowych felietonach i kronikach. Miał swoich ulubieńców, ale też bardzo konkretne oczekiwania wobec sztuki.

– Szczególnie bliski był mu realizm. Prus uważał, że artysta powinien patrzeć na świat podobnie jak dobry obserwator: dostrzegać ludzi, światło, kolor, codzienność i relacje między nimi, a następnie przełożyć je na obraz w taki sposób, by widz mógł uwierzyć w przedstawioną rzeczywistość. W swoich tekstach zwracał uwagę m.in. na twórczość Józefa Chełmońskiego i Aleksandra Gierymskiego, komentował także malarstwo historyczne i portretowe. W pewnym sensie patrzył więc na obrazy podobnie, jak konstruował własną prozę – wychodząc od uważnej obserwacji świata – opowiada Tomasz Dziewicki, Dyrektor Departamentu Sztuki Dawnej w DESA Unicum.

Artyści ze świata Prusa

Właśnie ten mniej znany wątek biografii Prusa stał się jednym z punktów wyjścia do wystawy prezentowanej w DESA Unicum. W jednej przestrzeni zgromadzono około 30 prac artystów tworzących w drugiej połowie XIX wieku, m.in. Józefa Chełmońskiego, Maksymiliana Gierymskiego, Franciszka Kostrzewskiego, Józefa Brandta czy Emilii Dukszyńskiej-Dukszty.

Jednym z najważniejszych dzieł wystawy jest „Noc księżycowa” Józefa Chełmońskiego, której estymowana wartość sięga 3,5 mln zł. Artysta w latach 70. XIX wieku stworzył trzy wersje nocnego pejzażu. Pierwsza, „Noc księżycowa” z 1875 roku, zaginęła. Druga, powstała w 1876 roku, została zakupiona w listopadzie tego samego roku przez paryskiego marszanda Adolpha Goupila za 6 000 franków, a następnie odsprzedana nieznanemu nabywcy. Jej dalsze losy pozostawały nieznane aż do odnalezienia obrazu w Stanach Zjednoczonych w 2006 roku. Trzecia wersja, prezentowana w DESA Unicum, powstała w 1877 roku. Po zakupie bezpośrednio od artysty trafiła do kilku prywatnych kolekcji. W 1975 roku pojawiła się dwukrotnie na aukcji w londyńskim Christie’s, gdzie zakupił ją prywatny kolekcjoner.

Ponadto na wystawie pojawiają się prace artystów należących do najważniejszych środowisk polskiego malarstwa XIX wieku, w tym: "Pejzaż jesienny z oraczem" Maksymiliana Gierymskiego, „Portret Laury” Maurycego Gottlieba oraz trzy płótna Jana Chełmińskiego, silnie zainspirowanego epoką napoleońską. To właśnie obecność dzieł ostatniego z wymienionych tworzy interesujące połączenie z samą „Lalką”, w której legenda Napoleona regularnie pojawia się w przemyśleniach Ignacego Rzeckiego.

Z wielkiego ekranu prosto do DESA Unicum

Największa niespodzianka czeka jednak na tych, którzy chcieliby zajrzeć za kulisy najnowszej ekranizacji „Lalki”. Na wystawie możemy podziwiać przedmioty, które jeszcze niedawno były elementem filmowej produkcji, w tym płaszcz Barona Krzeszowskiego granego przez Borysa Szyca, projektu Tomasza Ossolińskiego i Katarzyny Lewińskiej, suknia Hrabiny Rzeżuchowskiej, w której wystąpiła Kinga Dębska, czy kreacji Eweliny Janockiej noszonej przez Marię Sobocińską, z pracowni Gosi Baczyńskiej. Do DESA Unicum trafiły również charakterystyczne elementy garderoby głównych bohaterów: kapelusz Izabeli Łęckiej oraz cylinder i zegarek kieszonkowy Stanisława Wokulskiego. Oryginalne kostiumy i rekwizyty wykorzystane podczas realizacji filmu można dziś zobaczyć z bliska, zanim zyskają nowych właścicieli.

Wśród filmowych rekwizytów szczególne miejsce zajmuje astrolabium z gabinetu Stanisława Wokulskiego, wykonane z drewna i mosiądzu. To samo, które towarzyszy głównemu bohaterowi podczas pracy przy biurku, teraz może trafić do prywatnej kolekcji. Wszystkie wspomniane przedmioty współtworzyły klimat drugiej połowy XIX wieku w najnowszej „Lalki”.

– To wyjątkowa okazja, gdy widz może najpierw zobaczyć dany przedmiot na wielkim ekranie, a chwilę później stanąć przed szansą, żeby mieć go na własność. Na rynkach zachodnich aukcje memorabiliów filmowych od lat przyciągają zarówno kolekcjonerów, jak i szerokie grono fanów kina. Dobrym przykładem była aukcja „Treasures from Planet Hollywood” zorganizowana dwa lata temu przez Heritage Auctions, na którą trafiło blisko 1600 obiektów z takich produkcji jak „Titanic” czy „Indiana Jones”. Z kolei w 2016 roku Christie’s zorganizowało aukcję 24 obiektów związanych z filmem o Jamesie Bondzie „Spectre” – wartość sprzedaży przekroczyła wtedy 3 mln funtów. To pokazuje, że chociaż filmowa przygoda Wokulskiego i Rzeckiego kończy się wraz z napisami, to historia należących do nich przedmiotów zyskuje nowe życie – mówi Agata Szkup, Prezes Zarządu DESA Unicum.

Oryginalne ilustracje odnalezione po latach

Jeszcze inną perspektywę „Lalki” można dostrzec również poprzez 76 oryginalnych rysunków Antoniego Uniechowskiego stworzonych jako ilustracje do powieści Bolesława Prusa. Odnalezione po latach plansze pokazują, jak jeden z najbardziej charakterystycznych polskich rysowników XX wieku wyobrażał sobie bohaterów i sceny znane z książki.

Na rysunkach można zobaczyć m.in. Rzeckiego robiącego przegląd towarów w sklepie, Wokulskiego i Ochockiego rozmawiających na ławce w Łazienkach, przygotowania do pojedynku Wokulskiego z baronem Krzeszowskim czy dyskusję Rzeckiego z Klejnem. To nie

współczesne interpretacje inspirowane powieścią, ale oryginalne prace stworzone z myślą o przełożeniu literackiego świata Prusa na obraz.

Wszystkie obiekty są dostępne do obejrzenia na bezpłatnej wystawie przy ul. Pięknej 1A.Bolesława Prusa znamy przede wszystkim jako autora „Lalki”, ale znacznie mniej osób wie, że pisarz był również uważnym komentatorem życia artystycznego swoich czasów. Odwiedzał wystawy, przyglądał się twórczości współczesnych mu malarzy i opisywał swoje spostrzeżenia w prasowych felietonach i kronikach. Miał swoich ulubieńców, ale też bardzo konkretne oczekiwania wobec sztuki.

– Szczególnie bliski był mu realizm. Prus uważał, że artysta powinien patrzeć na świat podobnie jak dobry obserwator: dostrzegać ludzi, światło, kolor, codzienność i relacje między nimi, a następnie przełożyć je na obraz w taki sposób, by widz mógł uwierzyć w przedstawioną rzeczywistość. W swoich tekstach zwracał uwagę m.in. na twórczość Józefa Chełmońskiego i Aleksandra Gierymskiego, komentował także malarstwo historyczne i portretowe. W pewnym sensie patrzył więc na obrazy podobnie, jak konstruował własną prozę – wychodząc od uważnej obserwacji świata – opowiada Tomasz Dziewicki, Dyrektor Departamentu Sztuki Dawnej w DESA Unicum.

Desa Unicum
Autor: Desa Unicum/ Materiały prasowe
Desa Unicum
Autor: Desa Unicum/ Materiały prasowe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI