35 dzieci z objawami zatrucia w toruńskim żłobku. Sanepid bada możliwe źródło zakażenia
Do niepokojącej sytuacji doszło w jednym z toruńskich żłobków. Jak podaje Polskie Radio PiK, dzieci miały wysoką gorączkę i wymiotowały. Służby sanitarne prowadzą postępowanie, które ma wyjaśnić, czy za zachorowaniami stoi salmonella oraz czy źródłem zakażenia były posiłki serwowane w placówce.
Dyrekcja żłobka przekazała sanepidowi listę dzieci, które mogły mieć kontakt z możliwym źródłem zakażenia. Na tej podstawie inspektorzy rozpoczęli rozmowy z rodzicami. Łącznie przeprowadzą ponad 50 wywiadów epidemiologicznych.
Placówka współpracuje z sanepidem. Sześcioro dzieci trafiło do szpitala
Równolegle sanepid prowadzi kontrolę firmy cateringowej dostarczającej posiłki do żłobka. Jak przekazał Polskiemu Radiu PiK rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy Łukasz Betański, pobrano tam wymazy sanitarne, które zostaną przebadane pod kątem obecności salmonelli.
Skontrolowana zostanie również sama placówka, gdzie posiłki były porcjowane i wydawane dzieciom. Dyrekcja żłobka zapewnia, że współpracuje ze służbami sanitarnymi i udostępnia wszystkie niezbędne informacje. Jak podkreślono, ostatnia kontrola sanepidu odbyła się niespełna dwa tygodnie temu i nie wykazała żadnych nieprawidłowości.
Obecnie trwa oczekiwanie na wyniki badań oraz zakończenie postępowania epidemiologicznego, które ma wskazać przyczynę zachorowań.