Licealiści w ciele... staruszków. Symulator pozwolił uczniom na podróż w czasie [ZDJĘCIA | WIDEO]

2019-12-02 7:30 Dominika Bakura

To nie kolejny przypadek Benjamina Buttona, lecz specjalny kombinezon, który dociąża ciało i ogranicza ruchy w stawach. Z takiego nietypowego symulatora starości skorzystali uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego w Sopocie. Wszystko po to, by dosłownie i na własnej skórze zrozumieć, co czują osoby starsze i schorowane.

ZOBACZ WIDEO:

– Teraz już nigdy nie pomyślę, że ta starsza pani robiąca przede mną zakupy "się grzebie". Dziś poczułem, jak to jest, gdy nie możesz po prostu zamknąć portfela – mówi jeden z licealistów, który zdecydował się założyć specjalny kombinezon. 

Symulator starości składa się z ciężkiej kamizelki, rękawów i rękawic oraz obejm zakładanych na uda i podudzia. Nie tylko sprawia, że nogi i ręce stają się cięższe, ale dodatkowo ogranicza ruchomość stawów.

– Nagle okazuje się, że nie możemy podnieść z podłogi niewielkiej monety. Palce są sztywne, schylanie się sprawia nam trudność – mówi Natasza Ligocka-Świerk z sopockiego MOPS-u, który organizuje dla młodzieży warsztaty pod hasłem "Bliżej Starości". – Dodatkowo zakładamy uczniom specjalne gogle, które ograniczają widzenie. Gdyby nie laska, pewnie większość z nich mogłaby się przewrócić – dodaje koordynatorka projektu. 

A uczniowie mieli do tego okazję, bowiem jednym z zadań było zejście z wysokich schodów.

– Gdyby nie laska na pewno bym się wywrócił. W tym kombinezonie nie do końca czuje się swoje nogi, ograniczona jest także widoczność. Laska stała się więc moją dodatkową parą oczu – mówi drugi z licealistów, który podczas godzinnych warsztatów dosłownie zdecydował się wejść w skórę staruszka. 

Uczniowie rozmawiali także na temat stereotypów związanych ze starością. Na tablicy pojawiły się m.in. hasła Kościół, Ciechocinek, lekarze i samotność. 

– Każdy z nas chciałby, by jego starość wiązała się z wolnym czasem, dalekimi podróżami i potańcówką w Ciechocinku. Takie zajęcia pokazują nam, że życie na emeryturze nie zawsze jest usłane różami. Idźmy więc dziś odwiedzić naszych dziadków, starszego sąsiada. Oni na to spotkanie czekają najbardziej – konkluduje jedna z uczennic.

Licealiści w ciele... staruszków. Posłuchaj materiału Dominik Bakura, reporterki Radia Eska: