Torturował, gwałcił żonę i sprzedawał ją za 20 zł. To nie koniec

2026-05-30 5:25

Potworność! Mariusz Sz. (40 l.) od ślubu znęcał się nad swoją żoną Anną* (32 l.) i na dwa lata zamknął ją w piwnicy, gdzie była głodzona, bita i gwałcona nie tylko przez niego, ale też przez jego braci. Zwyrodnialec zmuszał też do seksu oralnego swoją kilkuletnią córkę.

"Polski Fritzl" i potworne zbrodnie pod Puckiem

Mariusz Sz. był równie okrutny, jak niesławny Austriak Josef Fritzl, który przez 24 lata więził i gwałcił swoją córkę! Annę poznał w 2004 roku i szybko się pobrali. Zamieszkali na obrzeżach wioski w pobliżu Pucka (woj. pomorskie). Wtedy zaczęła się gehenna kobiety. Już tydzień po ślubie mąż uderzył ją, bo chciała odwiedzić swoją matkę. Potem było tylko gorzej.

Mariusz pił i bił coraz mocniej, był opętany seksem. W 2006 r. urodziła się ich córka Ola, a w 2008 r. Kamila. Kiedy młodsze dziecko miało rok, Mariusz Sz. zabronił żonie jeść przy stole. Dostawała tylko resztki z miski dla psa Pinia, którego mąż później zagłodził przywiązanego do budy. Zapytała, dlaczego nie może jeść ze wszystkimi. Wtedy pobił ją do nieprzytomności. Obudziła się w ciemnej piwnicy. Spała na betonie, załatwiała się do wiadra, za towarzysza miała szczura. Tak spędziła dwa lata.

Koszmar kobiety gorszy niż w filmie "Dom dobry"

Wieczorami drętwiała z przerażenia, słysząc kroki męża. Przynosił jej miskę z chlebem nasączonym wodą i oblanym własnym nasieniem. Obserwował jak je, a potem ją gwałcił. Bawił się, nasilał tortury - wiązał jej ręce sznurkiem i kazał jeść na kolanach. Na te „posiłki” zabierał starszą córkę, której kazał bić matkę po głowie kawałkiem drewna i kopać w brzuch. Któregoś dnia Mariusz przyszedł do piwnicy ze swoimi braćmi i kolegą. Pijani mężczyźni zarzucili Annie na głowę worek, a ręce i nogi przywiązali do haków. Potem wielokrotnie ją zgwałcili. Mariusz wziął za to od każdego po 20 zł. Spodobało się im, wracali.

Zwyrodniały ojciec pastwił się też nad córkami. Młodszą wiązał i zaklejał jej usta taśmą, żeby nie krzyczała i nie pytała o mamę, a starszą molestował i zmuszał do seksu oralnego.Anna mogła wyjść z piwnicy tylko podczas ważnych uroczystości rodzinnych tak, by nie wzbudzać żadnych podejrzeń u swoich bliskich. Bała się, że gdy komuś powie, to Mariusz zabije ich dzieci. Sam miał jej podczas tortur grozić: „piśniesz, głupia k., słówko, zabiję cię i zakopię za domem”.

Mama uratowała Annę, prokuratura... umarzała śledztwo!

W końcu powiedziała o wszystkim swojej matce i ta pomogła jej w ucieczce 28 grudnia 2010 roku. Anna zabrała córki, zaczęła nowe życie. Później rozwiodła się z potworem. O torturach, gwałtach poinformowała policję. Jednak Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie umarzała dochodzenie! Śledczy nie wierzyli ofierze, tylko oprawcy! Wszczęto je dopiero w lutym 2016 roku, na wniosek sądowego kuratora, który przeczytał pamiętniki dorastających dziewczynek, w którym opisały szokujące fakty. Wtedy Mariusz Sz. trafił do aresztu.Rok później Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał go na 25 lat więzienia za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dziećmi.

Sędzia Marta Urbańska w częściowo jawnym uzasadnieniu wyroku (sam proces toczył się za zamkniętymi drzwiami), podkreśliła, że zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób „nie budzący wątpliwości” wykazał słuszność stawianych oskarżonemu zarzutów. Mariusz Sz. miał też zapłacić Annie i córkom łącznie ok. 200 tys. zł zadośćuczynienia.

Nie tylko "polski Fritzl" w więzieniu

Do więzienia trafili również bracia „polskiego Fritzla”. W śledztwie ustalano, że w okresie od stycznia 2009 roku do grudnia 2010 roku, kiedy kobieta był więziona, Andrzej i Marian Sz. wielokrotnie brali udział w zbiorowym gwałcie. - Pobudki godne pogardy, odrażające i powszechnie nieakceptowalne - powiedziała o przestępstwach oskarżonych Dorota Rostankowska, sędzia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku podczas ogłaszania wyroku w 2021 roku. Andrzej Sz. został skazany na 12,5 roku więzienia, a Marian Sz. na 12 lat. Obaj bracia o wcześniejsze zwolnienie mogli ubiegać się nie wcześniej niż po odbyciu trzech czwartych wyroku. 

*imiona ofiar zostały zmienione

Galeria: Rodzinny horror w wiosce niedaleko Pucka trwał dwa lata

Pokój Zbrodni - Monika zabiła męża

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki