Spis treści
Pijany 32-latek pchał jaguara na DK 90. Świadkowie udaremnili dalszą jazdę
W środę, 18 marca około godziny 18:00, policjanci ruchu drogowego otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy, który mógł być pod wpływem alkoholu. Interwencja miała miejsce na drodze krajowej nr 90, w rejonie mostu przez Wisłę. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna wcześniej uderzył samochodem w barierę energochłonną.
Na miejscu funkcjonariusze spotkali świadków – mieszkańców Gniewu, Grudziądza i Władysławowa. Jak relacjonowali, kierowca Jaguara zatrzymał się w trakcie jazdy z powodu braku paliwa, a następnie próbował pchać pojazd w stronę Opalenia. Ich uwagę zwróciło jego zachowanie, a podczas rozmowy wyczuli od niego alkohol. W trosce o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu odebrali mu kluczyki i zawiadomili policję.
- Kierującym Jaguarem okazał się 32-letni mieszkaniec Grudziądza. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego 0,32 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu co odpowiada ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie. Taki wynik oznacza stan nietrzeźwości, a prowadzenie pojazdu w takim stanie stanowi przestępstwo - informują funkcjonariusze.
Promile we krwi i problemy w systemie. Policja dziękuje za obywatelską postawę
Zgodnie z przepisami, o stanie nietrzeźwości mówi się wtedy, gdy wynik badania przekracza 0,25 mg alkoholu w 1 dm³ wydychanego powietrza, czyli ponad 0,5 promila alkoholu we krwi.
- W trakcie sprawdzania w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna ma status w ruchu drogowym 4 oraz skierowany wniosek o sprawdzenie kwalifikacji. Policjanci sporządzili dokumentację z przeprowadzonej interwencji - zaznaczają policjanci.
Policjanci podkreślają, że postawa świadków zasługuje na uznanie. Ich szybka reakcja mogła zapobiec poważnemu zagrożeniu na drodze. Mundurowi przypominają, że kierowcy pod wpływem alkoholu stanowią ogromne niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu.
- Dlatego w sytuacji, gdy widzimy osobę nietrzeźwą wsiadającą za kierownicę lub kierującą pojazdem, nie pozostawajmy obojętni i niezwłocznie powiadommy o tym Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane, a odpowiedzialna reakcja może zapobiec tragedii na drodze - podsumowują mundurowi.