Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, oszuści od lat wykorzystują emocje i niewiedzę swoich ofiar. Tworzą wiarygodnie brzmiące historie z udziałem bliskich osób lub instytucji publicznych, wywołując presję czasu i silny stres. W takich okolicznościach wiele osób podejmuje pochopne decyzje finansowe. Dopiero po przekazaniu pieniędzy okazuje się, że padły ofiarą manipulacji.
Fałszywy pracownik poczty i „policjant”
Jednym z najczęściej stosowanych scenariuszy jest telefon od rzekomego pracownika poczty, który informuje o pilnej korespondencji oczekującej na odbiór. Chwilę później pojawia się kolejny telefon – tym razem od osoby podającej się za policjanta. Rozmówca przekonuje, że wcześniejsza informacja była próbą oszustwa i że środki zgromadzone na koncie są zagrożone.
Ofiara słyszy, że musi natychmiast wypłacić wszystkie oszczędności i przekazać je „funkcjonariuszowi Policji” lub pozostawić w ustalonym miejscu. W rzeczywistości pieniądze trafiają bezpośrednio do przestępców.
Fałszywe legitymacje i „bezpieczne rachunki”
Coraz częściej oszuści wysyłają również na skrzynki mailowe podrobione legitymacje pracowników banków, by uwiarygodnić historię o zagrożonych środkach finansowych. Następnie nakłaniają ofiary do przelania wszystkich oszczędności na „specjalnie przygotowany rachunek bankowy”. Po wykonaniu przelewu pieniądze znikają bezpowrotnie.
Wypadek bliskiej osoby i pilna operacja
Inny popularny schemat to telefon od rzekomego lekarza informującego o ciężkim stanie zdrowia bliskiej osoby. Rozmówca twierdzi, że konieczna jest natychmiastowa operacja lub kosztowne leczenie, a pieniądze trzeba przekazać osobie, która wkrótce zgłosi się do domu pokrzywdzonego.
Kryptowaluty i złoto – obietnica szybkiego zysku
Policja odnotowuje również przypadki oszustw inwestycyjnych. W internecie pojawiają się reklamy aplikacji umożliwiających szybkie pomnażanie kapitału poprzez inwestycje w kryptowaluty lub złoto. Z potencjalną ofiarą kontaktuje się fałszywy doradca finansowy, który obiecuje wysokie zyski.
Specjalnie przygotowana aplikacja pokazuje wykresy rzekomo rosnącej inwestycji, co utwierdza inwestora w przekonaniu, że jego pieniądze pracują. Gdy chce wypłacić środki, słyszy, że to „nie jest odpowiedni moment”, bo analitycy przewidują dalsze wzrosty. W rzeczywistości środki od dawna znajdują się w rękach przestępców.
Zatrzymania i areszty
Jak informuje mł.asp. Paweł Chmura z KSP, dzięki intensywnej pracy operacyjnej stołeczni funkcjonariusze od początku lutego zatrzymali już 13 osób podejrzanych o udział w oszustwach. Większość z nich została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące.
Łupem przestępców padały nie tylko pieniądze, ale także złota biżuteria, zegarki oraz kolekcjonerskie monety. W kilku przypadkach pokrzywdzeni przekazali rzekomym policjantom również swoje karty bankomatowe wraz z kodem PIN.
W sumie w tym okresie doszło do 16 oszustw metodą „na legendę”, a łączna suma strat osób pokrzywdzonych to ponad 2 miliony złotych.
Policja apeluje o ostrożność
Funkcjonariusze przypominają:
- Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy.
- W przypadku informacji o wypadku bliskiej osoby należy zachować spokój i samodzielnie zweryfikować tę wiadomość, kontaktując się bezpośrednio z tą osobą.
- Jeśli ktoś informuje o zagrożonych oszczędnościach, należy się rozłączyć i skontaktować z infolinią swojego banku.
- Nigdy nie wolno przekazywać nikomu karty bankomatowej ani kodu PIN.
Policja apeluje o rozwagę i informowanie najbliższych – zwłaszcza seniorów – o stosowanych przez przestępców metodach. Szybka reakcja i zachowanie zimnej krwi mogą uchronić przed utratą dorobku życia.