Dramat mieszkanki Mokotowa. Ktoś zniszczył jej samochód. "To samo było rok temu"

Dramat mieszkanki Mokotowa. Ktoś zdemolował jej samochód! Dla pani Agnieszki (50 l.) to nie pierwsza taka sytuacja. Kobieta przypuszcza, że za wszystkim stoi jej były partner. - Podejrzewam o to swojego byłego konkubenta. To samo stało się rok temu – mówi w rozmowie z „Super Expressem” zrozpaczona kobieta. Co na to mokotowska policja?

Warszawa. Ktoś niszczy samochód pani Agnieszki

Pani Agnieszka mieszka na Sadybie. Gdy wstała rano w piątek, 11 sierpnia, doznała szoku. - Cały samochód był pokryty farbą. Nie nadawał się do użytku – mówi w rozmowie z "Super Expressem" ofiara wandala. Taka sama sytuacja zdarzyła się dokładnie rok wcześniej. Do pracy musiała więc jechać rowerem.

Jak twierdzi, to nie przypadek, że akurat jej samochód został tak potraktowany. - Podejrzewam, że to sprawka mojego byłego partnera. Oczywiście nie zrobił tego własnymi rękami, ktoś mu w tym pomógł – twierdzi. Osoba, która siętego dopuściła włożyła wiele trudu. Cała karoseria i wszystkie szyby zostały zamalowane jasną farbą w spreju. Na szczęście auto udało się wyczyścić i znów nadaje się do jazdy.

Sprawa została zgłoszona na policję. - Złożyłam zawiadomienie. W zeszłym roku śledztwo zostało umorzone z uwagi na niewykrycie sprawców. Teraz liczę na to, że w ujęciu winnego pomoże monitoring z pobliskiego budynku – mówi pani Agnieszka. Zapytaliśmy o to mokotowską policję. - Udzielimy jej w terminie - odpowiedziała krótko podkom. Ewa Kołdys. Czekamy na odpowiedź.

Sonda
Czy spotkałeś/aś się kiedyś z aktem wandalizmu?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki