Dwie Ukrainki zaatakowane w Pruszkowie
Do opisywanego zdarzenia doszło przy ul. Ołówkowej w podwarszawskim Pruszkowie w nocy z soboty na niedzielę. Funkcjonariusze podkreślili, że po przeprowadzonych zatrzymaniach nadal zajmują się ustaleniem dokładnego przebiegu ataku, w którym pokrzywdzone zostały dwie kobiety narodowości ukraińskiej. "Po napaści udzielono im pomocy medycznej. Odniesione obrażenia nie zagrażają ich życiu" - zaznaczyli przedstawiciele Komendy Stołecznej Policji.
Czytaj również: Rozpaczliwy telefon: "Za chwilę umrę". Pan Grzegorz był siny na twarzy, na ścianach szron
Policja informuje o zatrzymaniach
Jak dodali, mundurowi z Pruszkowa zatrzymali łącznie cztery osoby, które mają mieć związek z pobiciem. To 23-latek, 35-latek, 50-latek oraz 45-latka. "Są z nimi aktualnie wykonywane czynności procesowe" - podkreślili policjanci.
Nie wiadomo, czy na tym zatrzymania się zakończą, gdyż funkcjonariusze poinformowali, iż sprawdzają, czy w zdarzeniu nie uczestniczyły jeszcze inne osoby. Wcześniej w sieci pojawiały się informacje, jakoby w ataku brały udział osoby powiązane ze środowiskiem "kibicowskim", do czego mundurowi również się odnieśli.
"Zebrane dotychczas informacje nie potwierdzają wiadomości przekazywanych przez niektóre media, jakoby z atakiem miała związek grupa pseudokibiców lokalnej drużyny piłkarskiej. Funkcjonariusze współpracują w tej sprawie z Prokuraturą Rejonową w Pruszkowie" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie.
Czytaj również: Brutalny napad na Białołęce. Grozili 62-latkowi siekierą, by oddał fortunę. Sprawcy zatrzymani po ponad dwóch latach
15-latka udawała policjantkę. Cztery osoby zatrzymane w sprawie - zobacz zdjęcia: