Nietypowa interwencja na Moście Siekierkowskim w stolicy
W sobotę, 11 kwietnia rano stołeczni policjanci musieli się zmierzyć z wyjątkowo trudnym przypadkiem. Wszystko zaczęło się tuż przed godziną 7 rano na Moście Siekierkowskim. Policjanci z drogówki zatrzymali tam pojazd marki Ford Transit; jego kierowca prowadził pojazd w sposób zagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego. Stan techniczny samochodu uniemożliwiał jego dalsze użytkowanie, w związku z czym policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny i wydali zakaz dalszej jazdy.
Kierowca okazał się jednak wyjątkowo oporny na polecenia ze strony stróżów prawa; odmówił opuszczenia pojazdu, jednocześnie prowadząc transmisję w mediach społecznościowych. To spowodowało zator na jednym z pasów ruchu warszawskiego mostu i w konsekwencji doprowadziło do utrudnień w przemieszczaniu się po tym odcinku dla innych kierowców.
Co więcej, w trakcie interwencji wyszło na jaw że że wobec kierującego w lutym 2026 została wydana decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy. Oznacza to, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Siłą usunięto go z auta
Z uwagi na stan techniczny pojazdu oraz przebieg interwencji, podjęto decyzję o jego usunięciu z drogi na koszt właściciela. Na miejsce została wezwana laweta. Brak współpracy ze strony kierującego uniemożliwił skorzystanie z alternatywnych rozwiązań.
W związku z uporczywym niestosowaniem się do poleceń, policjanci podjęli decyzję o użyciu środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, dzięki czemu przejazd na moście został udrożniony.
Teraz do sądu trafi wniosek o ukaranie niesfornego kierowcy.