Tajemniczy intruz zakrada się pod okna mieszkańców w stolicy
Mieszkańcy warszawskich Włoch w strachu. Ostatnio w sieci pojawił się niepokojący opis zdarzenia, do którego miało dojść późnym wieczorem na jednym z osiedli tej części stolicy.
Według opisu sytuacji anonimowej mieszkanki nieznajomy mężczyzna po zmroku podchodził pod okna domów jednorodzinnych i obserwował ich wnętrza. Gdy zauważyła go jedna z mieszkanek uciekł i schował się w głębi podwórka. Dopiero po chwili znów wyłonił się z ciemności i stwierdził, że szuka kota koloru czarno-brązowego. Jak twierdzi autorka wpisu sytuacja ta powtórzyła się w ostatnim czasie kilkakrotnie, co wskazuje, że być może wersja z poszukiwaniami kota mogła nie być prawdziwa.
"Mężczyzna ciemnoskóry pochodzenia latynoskiego - ciemne oczy, ciemne włosy" - tak brzmi opis nieznajomego przedstawiony przez użytkowniczkę forum mieszkańców warszawskich Włoch na Facebooku. Co istotne, mężczyzna nie posługiwał się językiem polskim, ale słabą angielszczyzną, co tym bardziej może wskazywać na jego zagraniczne pochodzenie.
Co ciekawe wpis nie jest jedynie odosobnioną relacją anonimowej internautki, której można by nie dać wiary. Inna mieszkanka Włoch również potwierdziła, że kilkakrotnie obserwowała tego mężczyznę na tej samej ulicy Rybnickiej i za każdym razem jej niepokój wzbudzało jego dziwne zachowanie. Chodzi przede wszystkim o długie wystawanie przy ogrodzeniach posesji i obserwowanie okien domów, szukanie czegoś w żywopłocie, czy ciągłe chodzenie wzdłuż ulicy i zawracanie.
"Uważajcie na siebie"
Jednocześnie internauci twierdzą, że w rejonie ulicy Rybnickiej nie pojawiło się ostatnio żadne ogłoszenie o zaginionym kocie, co mogłoby potwierdzać wersję mężczyzny, który z takim poświęceniem poszukuje rzekomo swojego pupila.
Zwróciliśmy się do lokalnej policji na Włochach z prośbą o komentarz w tej sprawie i informację, czy zgłoszenia na temat zachowania tego mężczyzny wpływały do mundurowych. Do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Tymczasem autorka wpisu na Facebooku apeluje o ostrożność i prosi by uważać na tego mężczyznę, którego nietypowe zachowanie budzi niepokój. Zapewnia też, że w jej komentarzu nie chodzi o dyskryminację nikogo ze względu na jego pochodzenie etniczne czy kolor skóry, ale po prostu opisuje rysopis mężczyzny, który nocą zakradł się pod jej okna.
Pożar domu we Włochach. Właściciel poparzony: