Pożegnali jednego z liderów białoruskiej opozycji. Alaksandr Milinkiewicz spoczął w Warszawie

2026-08-22 18:27

Rodzina, przyjaciele, współpracownicy i przedstawiciele białoruskiej opozycji pożegnali w sobotę, 22 sierpnia Alaksandra Milinkiewicza. Jeden z najważniejszych liderów demokratycznych sił na Białorusi spoczął na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Miał 79 lat.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. O godz. 12 odprawiono mszę żałobną, a wcześniej mieszkańcy stolicy i Białorusini mogli oddać hołd zmarłemu. Po nabożeństwie trumna z ciałem Milinkiewicza została przewieziona na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie został pochowany.

Jak podała Polska Agencja Prasowa, w uroczystościach uczestniczyli bliscy zmarłego, jego przyjaciele i współpracownicy oraz przedstawiciele białoruskich sił demokratycznych. Obecni byli m.in. liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska oraz Paweł Łatuszka, wiceprzewodniczący Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Białorusi.

Podczas mszy odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent podkreślił w nim, że wierzy w zwycięstwo sprawy, której Milinkiewicz poświęcił swoje życie, czyli wolnej i demokratycznej Białorusi.

Rodzinie zmarłego przekazano również przyznany mu pośmiertnie Krzyż Oficerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

„Nie umarła nadzieja na zmianę”

Paweł Łatuszka wspominał Milinkiewicza jako człowieka, który dawał Białorusinom nadzieję na polityczne zmiany.

Pamiętam, kiedy byłem młodym człowiekiem, jeszcze studentem, wtedy Milinkiewicz został wiceprezydentem miasta Grodna. I wtedy u mnie była nadzieja na to, że na Białorusi będą zmiany – mówił w rozmowie z PAP.

Łatuszka przyznał, że w dniu pogrzebu zastanawiał się, czy wraz ze śmiercią Milinkiewicza nie umarła również związana z nim nadzieja na zmianę. Sam odpowiedział sobie jednak, że tak się nie stało.

Nie, nie umarła, bo on przekazał siłę i moc dla nas wszystkich, żeby walczyć o to, na co miał nadzieję, o czym marzył – o wolną, demokratyczną, europejską Białoruś – powiedział.

W jego ocenie Milinkiewicz był człowiekiem wyjątkowym – inteligentnym, kulturalnym i taktownym. Potrafił słuchać, doradzać i prowadzić rozmowę bez narzucania innym własnego zdania.

Łatuszka zwrócił również uwagę na jego zasługi w budowaniu relacji między Polakami a Białorusinami. Podkreślił, że Milinkiewicz uważał wspólne dziedzictwo obu narodów za ważną podstawę przyszłej współpracy.

Był kandydatem na prezydenta Białorusi

Alaksandr Milinkiewicz zmarł 11 sierpnia w wieku 79 lat. Z wykształcenia był fizykiem. Pracował naukowo i wykładał na uczelni, jednak przede wszystkim zapisał się w historii jako jeden z najważniejszych działaczy białoruskiej opozycji demokratycznej.

W 2006 roku był wspólnym kandydatem białoruskich sił demokratycznych w wyborach prezydenckich, w których rywalizował z Alaksandrem Łukaszenką. Po wyborach, które opozycja uznała za sfałszowane, uczestniczył w protestach w Mińsku. Demonstracje zostały brutalnie rozpędzone przez białoruskie służby.

W latach 2007–2016 kierował opozycyjnym ruchem społecznym „O Wolność”, działając na rzecz demokratyzacji kraju i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.

Po fali represji, która nastąpiła po wyborach prezydenckich w 2020 roku, wyjechał z Białorusi i zamieszkał na emigracji. Nadal angażował się w działalność opozycyjną. Był m.in. społecznym doradcą Swiatłany Cichanouskiej oraz jednym z inicjatorów utworzenia Wolnego Uniwersytetu Białoruskiego w Polsce. Został także honorowym członkiem Związku Polaków na Białorusi.

Milinkiewicz otrzymał wiele wyróżnień za swoją działalność. Był m.in. laureatem Nagrody im. Sacharowa za wolność myśli, przyznawanej przez Parlament Europejski. Otrzymał również Nagrodę im. Kazimierza Pułaskiego „Rycerz Wolności” za promowanie wolności, sprawiedliwości i demokracji oraz Nagrodę im. Sergio Vieiry de Mello za działania na rzecz pokoju.

Pogrzeb ofiar zbrodni skawińskiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki