Jacek Kawalec to jeden z najbardziej cenionych i rozpoznawalnych polskich aktorów. Na dużym i małym ekranie oraz na deskach teatrów pojawia się już od lat 80., powszechną sympatię zyskał w 1992 roku, kiedy to został prowadzącym kultowy program "Randka w Ciemno". Na zawsze Kawalec zapisał się w pamięci polskich widzów i widzek jako odtwórca roli Tomasza Witebskiego w legendarnym serialu Ranczo.
Niemal od początków swojej kariery Jacek Kawalec dał się poznać także z nieco innej, muzycznej strony. Już w 1995 roku wydał album, na którym zaprezentował własne interpretacje sonetów Szekspira, aktor słynie także z serii koncertów, na których wykonuje przeboje Joe Cockera.
Przełom w muzycznej karierze Jacka Kawalca nadszedł w 2022 roku. To wtedy ogłoszono, że został on jednym z wokalistów legendarnego dla polskiego rocka zespołu - Budki Suflera. Tym samym wziął on udział w nagraniach wciąż najbardziej aktualnego albumu grupy, Skaza z 2023 roku. Wiadomo także, że grupa szykuje się do premiery kolejnego wydawnictwa. Niestety, w ostatnich dniach w jej szeregach doszło do poważnej zmiany.
Jacek Kawalec od lat wyśmiewa Zenka Martyniuka?
Cała sytuacja ma swój początek w niedzielę 16 sierpnia. Tego dnia na oficjalnym koncie Budki Suflera pojawiło się oświadczenie, podpisane przez Tomasza Zeliszewskiego. Za jego pośrednictwem muzyk stanowczo skrytykował i odciął się od "treści słowno-muzycznych zamieszczonych w internecie przez jednego z wokalistów Budki, Pana Jacka Kawalca, a uderzających w sposób prześmiewczy w postać artysty, Pana Zenona Martyniuka, i jego wielbicieli".
Chodzi o jeden z elementów solowych występów Jacka Kawalca. Od lat już muzyk na pokazach pod własnym nazwiskiem wykonuje prześmiewczą przeróbkę przeboju Przez twe oczy zielone zespołu Akcent, którego wokalistą jest oczywiście Zenek Martyniuk.
Perkusista napisał, że choć nie jest fanem twórczości gwiazdora disco-polo, to jego osoba, jak i twórczość zasługują na należyty szacunek, w związku z czym przeprasza on za zachowanie jednego z wokalistów swojego zespołu.
Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera
W reakcji na oświadczenie Zeliszewskiego Jacek Kawalec zamieścił własne stanowisko. Aktor i muzyk na swoim koncie na Facebooku napisał, że w związku z całą zaistniałą sytuacją podjął decyzję o odejściu z Budki Suflera. Jak uzasadnia, nie może pozwolić na to, aby jakkolwiek cenzurować jakikolwiek aspekt jego scenicznej działalności. Artysta wspomina także o fali hejtu, z jaką się obecnie mierzy:
Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich, wypowiedzi scenicznych - ani tych satyrycznych ani tych poważnych! Pan Tomasz Zeliszewski publikując wczoraj swoje oświadczenie na stronie Budki Suflera chciał sobie takie prawo przyznać. Winien jednak liczyć się z konsekwencjami tego, co wczoraj kliknął poza moimi plecami cenzurując moją parodię pana Zenka Martyniuka i tym samym wywołując falę hejtu pod moim adresem. Tym bardziej, że proponując mi współpracę zgodził się na jednoczesne kontynuowanie przeze mnie całej mojej działalności artystycznej poza zespołem. Swoją drogą zadziwiający refleks, bo filmiki z moją wersją piosenki o oczach zielonych krążą w necie już od ponad pięciu lat - czyli dużo wcześniej zanim Pan Tomasz zaproponował mi wspólne z Budką Suflera koncertowanie i nagrywanie. Atak na moją osobę i napuszczanie na hejt ze strony osób, które zaprosiły mnie do zespołu uważam za rażące przekroczenie zasad i warunków współpracy, dlatego z niej rezygnuję - pisze Jacek Kawalec.
Jacek Kawalec dodaje na końcu, że pomimo decyzji o odejściu jest gotowy wywiązać się z "zakontraktowanych najbliższych terminów koncertowych, ponieważ nie chcę psuć planów organizatorom imprez i menadżerowi".