Spis treści
Za kulisami wydarzenia muzycznego pod hasłem „Nie ma jak u mamy” ujawniono, że kolejny album studyjny Anny Wyszkoni trafi na rynek w najbliższych miesiącach jesiennych. Wokalistka promuje to nadchodzące wydawnictwo utworem zatytułowanym „Piosenka młodych spadochroniarzy”. Gwiazda polskiej estrady od dawna realizuje się w ekstremalnej pasji, jaką są skoki z dużej wysokości. Ten spadochronowy motyw fani mogli dostrzec również podczas oglądania teledysku do piosenki „Smuteczek”.
Skoki spadochronowe podzieliły Annę Wyszkoni i jej matkę
Ekstremalne hobby wokalistki stanowi obecnie główny powód regularnych sprzeczek z rodzicielką. W przeszłości piosenkarka starała się spełniać oczekiwania pani Urszuli, dlatego dla uspokojenia najbliższych podjęła nawet naukę w studium finansowym. O tamtym życiowym rozdrożu artystka opowiedziała podczas rozmowy w ramach cyklu „Gwiazdy przejmują ESKA.pl”.
Moja mama bardzo chciała, żebym poszła na studia, a ja powiedziałam, że właśnie podpisuję kontrakt. Dzisiaj zdecydowanie są inne czasy, mamy tych możliwości znacznie więcej. Młodzi ludzie, jeśli mają wizję, pomysł na siebie, mogą stworzyć własną przestrzeń w internecie i zarabiać bardzo duże pieniądze - wspominała w formacie "Gwiazdy przejmują ESKA.pl".
Z biegiem lat dorosła już artystka nauczyła się jednak stanowczo wyznaczać własne zasady w relacjach rodzinnych. Aby definitywnie odciąć się od powracających pretensji o podniebne ewolucje, piosenkarka zablokowała konto swojej matki w popularnej aplikacji społecznościowej.
Urszula Wyszkoni komentuje blokadę na Instagramie córki
Wczesne wejście nastoletniej wokalistki do branży rozrywkowej budziło ogromny niepokój jej rodzicielki. Redakcja portalu ESKA.pl zapytała panią Urszulę o porównanie trudności w zaakceptowaniu dawnych marzeń muzycznych i obecnej pasji spadochronowej. Kobieta natychmiast stwierdziła, że to właśnie scena muzyczna była znacznie łatwiejsza do przełknięcia.
Karierę muzyczną. Skoki to jest u mnie koszmar, o to się kłócimy i o to mnie zablokowała na Instagramie. Co były te skoki, to dzwoniłam i jej trułam - wyznała ze śmiechem w rozmowie dla ESKA.pl.
Wokalistka pośpieszyła z wyjaśnieniem całej sytuacji i zaznaczyła, że ostatecznie przywróciła matce dostęp do swoich internetowych publikacji. Kwestia ekstremalnych lotów pozostaje jednak całkowicie wymazana z ich codziennych rozmów, aby zapobiec kolejnym spięciom.
Odblokowałam. Jestem dorosłą kobietą, która chce realizować swoje pasje, więc no bez sensu się o to kłócić, ale przyznaję, że spadochrony to jest temat tabu, w ogóle nieporuszany. Jesteśmy zdrowsze obie - dodała ze śmiechem.