Romantyczne wyjście Bursztynowicz z mężem
Jacek Bursztynowicz jest przykładnym mężem. Choć od jego ślubu z Barbarą Bursztynowicz minęło już prawie 50 lat, cały czas jest w niej szaleńczo zakochany.
Mąż stara się teraz bardziej niż zwykle. A ja jestem pedantką, bardzo wymagającą. W związku z tym otoczenie ma ze mną naprawdę bardzo dużo trudności. Jest to niedogodne dla tych, którzy nie mają tej przypadłości. Ale ja tak zostałam wychowana i jest to we mnie. Tego już nie zwalczę - opowiadała jakiś czas temu Bursztynowicz w wywiadzie dla "Super Expressu".
Przykładem jego zaangażowania w relację jest ostatnie wyjście na miasto. Podczas spaceru mężczyzna wstąpili do kwiaciarni, w której kupił ukochanej bukiet pięknych kosmosów. Pewnie nie bez powodu, bo to kwiaty symbolizujące spokój, porządek, harmonię oraz miłość. Po wyjściu z kwiaciarni małżeństwo szło razem za rękę, jak nastoletni zakochani.
ZOBACZ TAKŻE: Izabela Trojanowska w koturnach na plaży. Wszyscy w bikini, a ona ubrana od stóp do głowy
Nieszczęśliwy wypadek Barbary Bursztynowicz
Wsparcie ukochanego było szczególnie ważne dla Barbary Bursztynowicz po ostatnim incydencie, w którym została ranna.
Stało się to na ulicy, na chodniku. Potknęłam się i uderzyłam o podłoże czołem. Rozcięłam sobie łuk brwiowy, krew tryskała. Byłam w towarzystwie na szczęście męża i mojej przyjaciółki, którzy próbowali bardzo szybko reagować, ale stres i ogromne zdenerwowanie powodowało, że wszystko się opóźniało - opowiedziała na Instagramie aktorka znana z serialu "Klan".
Gwiazda była zawiedziona, że nikt z przechodniów nie zaoferował jej pomocy.
Przechodziło mnóstwo osób obok. Nikt się nie zatrzymał. Żeby choć zapytać, czy może pomóc - dodała.
Dobrze, że Barbara ma u swego boku kogoś, na kogo zawsze może liczyć, i kto kocha ją miłością bezwarunkową.