Barbara Bursztynowicz po wypadku dostała kwiaty od męża. 50 lat razem i dalej wielka miłość!

2026-08-25 5:22

Barbara Bursztynowicz miała nieszczęśliwy wypadek, w wyniku którego złamała łuk brwiowy. Na swoim Instagramie opowiedziała, że była zaskoczona brakiem reakcji świadków zdarzenia. Jest jednak jedna osoba, na którą zawsze może liczyć - jej mąż Jacek Bursztynowicz, który w tym trudnym czasie, rozpieszcza ją kwiatami.

Romantyczne wyjście Bursztynowicz z mężem

Jacek Bursztynowicz jest przykładnym mężem. Choć od jego ślubu z Barbarą Bursztynowicz minęło już prawie 50 lat, cały czas jest w niej szaleńczo zakochany.

Mąż stara się teraz bardziej niż zwykle. A ja jestem pedantką, bardzo wymagającą. W związku z tym otoczenie ma ze mną naprawdę bardzo dużo trudności. Jest to niedogodne dla tych, którzy nie mają tej przypadłości. Ale ja tak zostałam wychowana i jest to we mnie. Tego już nie zwalczę - opowiadała jakiś czas temu Bursztynowicz w wywiadzie dla "Super Expressu". 

Przykładem jego zaangażowania w relację jest ostatnie wyjście na miasto. Podczas spaceru mężczyzna wstąpili do kwiaciarni, w której kupił ukochanej bukiet pięknych kosmosów. Pewnie nie bez powodu, bo to kwiaty symbolizujące spokój, porządek, harmonię oraz miłość. Po wyjściu z kwiaciarni małżeństwo szło razem za rękę, jak nastoletni zakochani. 

ZOBACZ TAKŻE: Izabela Trojanowska w koturnach na plaży. Wszyscy w bikini, a ona ubrana od stóp do głowy

Bursztynowicz odpadła z "TzG". Hejt mocno ją dotykał!

Nieszczęśliwy wypadek Barbary Bursztynowicz

Wsparcie ukochanego było szczególnie ważne dla Barbary Bursztynowicz po ostatnim incydencie, w którym została ranna.

Stało się to na ulicy, na chodniku. Potknęłam się i uderzyłam o podłoże czołem. Rozcięłam sobie łuk brwiowy, krew tryskała. Byłam w towarzystwie na szczęście męża i mojej przyjaciółki, którzy próbowali bardzo szybko reagować, ale stres i ogromne zdenerwowanie powodowało, że wszystko się opóźniało - opowiedziała na Instagramie aktorka znana z serialu "Klan".

Gwiazda była zawiedziona, że nikt z przechodniów nie zaoferował jej pomocy.

Przechodziło mnóstwo osób obok. Nikt się nie zatrzymał. Żeby choć zapytać, czy może pomóc - dodała.

Dobrze, że Barbara ma u swego boku kogoś, na kogo zawsze może liczyć, i kto kocha ją miłością bezwarunkową.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki