Fani "Rodu smoka" oburzeni zmianą w fabule. Twórca serialu gęsto tłumaczy się z odrzucenia książki

2026-07-13 16:52

Trzeci sezon "Rodu smoka" coraz bardziej oddala się od literackiego pierwowzoru, co wywołuje niemałą frustrację wśród miłośników uniwersum. Do krytyki dołączył sam George R.R. Martin, odcinając się od telewizyjnej wersji wydarzeń. Największe kontrowersje budzą zmienione okoliczności śmierci księcia Jacaerysa Velaryona, do których ostatecznie musiał odnieść się showrunner produkcji, Ryan Condal.

Zasmucona Rhaenyra Targaryen siedząca na drewnianym tronie. O kontrowersjach w „Rodzie smoka” przeczytasz na SE.
Autor: Ollie Upton/HBO/ Materiały prasowe

Wydarzenia z książki „Ogień i krew” autorstwa George'a R.R. Martina zostały potraktowane przez scenarzystów „Rodu smoka” z dużą swobodą. Choć w serialu książę Jacaerys Velaryon, w którego wciela się Harry Collett, traci życie w sposób wizualnie zbliżony do oryginału, całkowicie zmieniono tło tej tragedii. W produkcji HBO młody dziedzic tronu ignoruje polecenia matki, a jego zguba jest bezpośrednim wynikiem pomyłki kuzynki Rhaeny (Phoebe Campbell), tracącej panowanie nad smokiem Owcokradem. Tymczasem w dziele Martina córka Daemona (Matt Smith) w ogóle nie uczestniczy w Bitwie w Gardzieli, a następca Żelaznego Tronu ginie podczas desperackiej akcji ratunkowej własnego brata.

Prawdziwe powody śmierci księcia Jacaerysa Velaryona w książce George'a R.R. Martina

Zgodnie z literackim kanonem, synowie Rhaenyry i Daemona – Aegon oraz Viserys – mieli bezpiecznie przeczekać konflikt zbrojny w Pentos. Książkowa rzeczywistość okazała się jednak bezlitosna, ponieważ ich statek został przechwycony przez zmierzającą do Westeros flotę Triarchii. W trakcie ataku zaledwie dziesięcioletni Aegon ratuje się ucieczką na grzbiecie smoka Chmury, natomiast Viserys przepada bez wieści i dopiero wiele lat później wychodzi na jaw, że trafił do niewoli. Kiedy w Gardzieli wybucha bitwa, książę Jacaerys na swoim wierzchowcu Vermaxie ryzykuje wszystko, obniżając lot z nadzieją na odnalezienie młodszego brata na wrogich okrętach. Ta niezwykle bohaterska postawa kończy się dla niego tragicznie.

PRZECZYTAJ TEŻ: Musiał nagle porzucić wąsy i brodę. Tak Artur Barciś zareagował na powrót "Rancza" oraz Czerepacha

Ryan Condal tłumaczy wątek synów Rhaenyry i Daemona

Niezadowolenie z kierunku, w jakim zmierza produkcja, głośno wyraził sam George R.R. Martin po finale drugiego sezonu, zamieszczając krytyczny wpis na swoim blogu. Pisarz ostrzegał przed efektem motyla, wywołanym zmianami w fabule. Do tej fali krytyki odniósł się showrunner „Rodu smoka”, Ryan Condal, udzielając wywiadu dla serwisu Backstage. Twórca argumentował zmianę okoliczności śmierci księcia Jacaerysa i pomięcie wątku najmłodszych synów Rhaenyry koniecznością modyfikacji osi czasu, w wyniku której telewizyjni książęta są o wiele młodsi niż w książkowym pierwowzorze i nie potrafią latać na smokach.

30 lat historii upchnęliśmy w 20, ponieważ na pewnym etapie staje się ona zbyt rozległa i obszerna. I choć dzięki temu uniknęliśmy konieczności ponownego obsadzenia wszystkich postaci, oznaczało to również, że w tej linii czasowej najmłodsze dzieci albo jeszcze nie istniały, albo były o wiele młodsze. [W serialu - przyp. red.] dzieci Rhaenyry i Damona to w zasadzie maluchy, a w telewizji maluchy nie są postaciami - są rekwizytami. Tworzą problemy natury praktycznej: nie mogą grać, bo mają 4 lata, nie jest to bezpieczne, by wykonywały akrobacje, a nie da się wygenerować dziecka za pomocą CGI i sprawić, by wyglądało realistycznie.

Ryan Condal broni usunięcia dramatu Viserysa i Aegona z "Rodu smoka

Ryan Condal posuwa się nawet do stwierdzenia, że zachowanie oryginalnego ładunku emocjonalnego byłoby dla widzów zbyt dużym obciążeniem. 

Czuliśmy też, że [w serialu] Gardziel tak bardzo skupia się na stracie syna Rhaenyry, Jace'a, że wydawało się to serwowaniem zbyt wielu traum naraz. Wszystkie te czynniki sprawiły, że stwierdziliśmy: "Musimy być odpowiedzialnymi scenarzystami i producentami telewizyjnymi". To była o wiele bardziej klarowna historia do opowiedzenia w tym zupełnie innym medium, z którym musieliśmy się zmierzyć na znacznie bardziej emocjonalnym poziomie. Szkoda, że ​​nie mogliśmy [zaadaptować] tej części bitwy, ale rozumiemy, dokąd zmierza ta historia i mamy na nią plan. Długo debatowaliśmy, w sali było dużo emocji, ale ostatecznie uważam, że to była słuszna decyzja - kwituje showrunner.

"Wampir Lestat" - rozmawiamy z obsadą najlepiej ocenianego serialu 2026 roku | Wywiad ESKA

PRZECZYTAJ TEŻ: "Zmiennicy" wrócą na ekrany? Ewa Błaszczyk nie zostawiła złudzeń

“Ród smoka”: jak dobrze pamiętasz 2. sezon?
Pytanie 1 z 17
Które z dzieci Aegona i Helaeny padło ofiarą wysłanych przez Daemona zamachowców?
“Ród smoka”: jak dobrze pamiętasz 2. sezon?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki