Do dramatycznego wypadku doszło w sobotę 23 sierpnia 2026 roku w Krakowie. Samochód wjechał na chodnik, gdzie znajdowała się rodzina z małym dzieckiem. Dla młodych rodziców zdarzenie okazało się śmiertelne. Niemowlę przeżyło, ale w ciężkim stanie zostało przewiezione do szpitala.
Tragedia szczególnie mocno dotknęła Filipa Chajzera. Prezenter ma mieszkanie zaledwie kilka ulic od miejsca, w którym doszło do wypadku. Niedługo po zdarzeniu zabrał głos w mediach społecznościowych, zwracając uwagę na dramat rodziny i ogromne emocje, jakie wywołało całe wydarzenie.
Zobacz też: Filip Chajzer ostro o wypadku w Krakowie. "Zostali zamordowani przez debila"
Filip Chajzer apeluje do swoich fanów. Poszło o tragedię, która wydarzyła się w Krakowie
Teraz przekazał kolejne informacje. Jak zdradził, "skontaktowali się z nim bliscy zmarłego małżeństwa". Filip Chajzer postanowił wykorzystać swoje zasięgi, aby nagłośnić sytuację osieroconego dziecka. W najnowszym nagraniu przekazał internautom wiadomości dotyczące stanu zdrowia maluszka. Okazuje się, że dziecko pozostaje pod opieką lekarzy, a przy nim są najbliżsi członkowie rodziny. Chłopiec ma obrażenia, które wymagają leczenia, jednak jego stan jest stabilny.
Pomyślałem sobie, proszę Państwa, że z racji posiadanych zasięgów, a także wcześniejszego poruszenia tego trudnego tematu z Krakowa, będę Państwu winny te informacje. Skontaktowała się ze mną rodzina zabitych wczoraj w Krakowie rodziców. Stan dziecka jest stabilny, ma rączkę oraz nóżkę w gipsie. Są z nim jego kochani dziadkowie oraz jego mama chrzestna, czyli siostra zabitej mamy - powiedział na nagraniu Chajzer.
Dziennikarz nie ukrywa, że historia maleństwa mocno go poruszyła. Wie też, że przed rodziną jeszcze długa droga. Sam pobyt w szpitalu może być dopiero początkiem walki o powrót dziecka do zdrowia. Dlatego Chajzer już teraz zapowiedział, że jeśli pojawi się taka potrzeba, będzie chciał pomóc w organizacji wsparcia finansowego. Prezenter zaapelował przy tym do mieszkańców Krakowa i swoich internautów. Wierzy, że w obliczu takiej tragedii ludzie nie pozostaną obojętni.
Bardzo możliwe, że będzie potrzebna Państwa pomoc na rehabilitację po zdjęciu gipsu, ale Kraków to jest takie miasto, w którym spotkałem najwspanialszych ludzi, jakich poznałem w życiu, więc jestem przekonany, że staniemy na wysokości zadania. Pomóżmy tej rodzinie, naprawdę oni tego potrzebują - przyznał Filip.
Chajzer zwrócił uwagę również na osoby, które jako pierwsze pojawiły się na miejscu tragedii. Szczególne podziękowania skierował do strażaka, który miał opiekować się rannym dzieckiem do momentu przyjazdu pogotowia. Jak przekazał prezenter, otrzymał wiadomość od żony tego strażaka. Mężczyzna miał przez cały czas trzymać maleństwo na rękach i czekać z nim na pomoc medyczną. Chajzer nie krył wzruszenia, mówiąc o pracy służb ratunkowych. Następnie zwrócił się bezpośrednio do ratowników, którzy uczestniczyli w akcji.
Dostałem też informację, wiadomość od żony strażaka, który był na miejscu wypadku i trzymał to dzieciątko. Był z nim cały czas aż do przyjazdu karetki i chciałbym Panu też, a właściwie wszystkim biorącym udział w tej akcji, podziękować za Waszą służbę. Jesteście aniołami, a my damy radę - wyznał na koniec dziennikarz.
Dramat rodziny z Krakowa poruszył tysiące osób w całej Polsce. W jednej chwili małe dziecko straciło oboje rodziców i znalazło się w szpitalu, a jego dalszym losem muszą teraz zająć się najbliżsi. Chajzer podkreśla, że na tym etapie najważniejsze jest zdrowie malucha i zapewnienie mu odpowiedniej opieki. Jeśli konieczna okaże się kosztowna rehabilitacja, prezenter chce ponownie zwrócić się o pomoc do swoich obserwatorów.
Zobacz też: Filip Chajzer z młodziutką narzeczoną na wakacjach. Nie obyło się bez pisków w aucie!
Zobacz naszą galerię: Filip Chajzer apeluje do swoich fanów. Poszło o tragedię, która wydarzyła się w Krakowie