Szczególne powody do zadowolenia miał Kamil Kosowski (31 l.), który dostał piękny walentynkowy prezent. Do piłkarza, który od trzech tygodni trenuje z drugoligowym hiszpańskim Cadiz FC, dołączyła w końcu żona, Miss Polonia z 1997 roku, Roksana Jonak (30 l.) z synkiem Antosiem.
- Już nie mogłem się ich doczekać - mówi nam szczęśliwy Kamil. - A dom, który wybrałem, podoba się żonie - dodaje.
Właśnie w tym domu "Kosa" spędził walentynkowy wieczór. Dlaczego nie na spacerze lub w restauracji?
- Wszystko przez tutejszy wiatr, taką miejscową odmianę halnego. Z domu wyjść nie można - opowiada Kosowski. - Zresztą na walentynkowy wypad nie pozwoliłby nam nasz synek. Ma niecały rok - wyjaśnia z uśmiechem piłkarz. - Ale w domu można fantastycznie spędzić czas z bliskimi - podkreśla. - A jak tylko przestanie wiać, wybierzemy się na obiad. W porcie jest kilka fajnych restauracji, które serwują ryby kupione chwilę wcześniej w porcie prosto od rybaków - zachwala.
Bez żadnych szaleństw święto zakochanych spędził też obrońca Austrii Wiedeń Jacek Bąk (35 l.).
- Nie obchodzimy jakoś szczególnie walentynek - zdradza nam żona reprezentanta Polski, Anna Bąk (35 l.). - Ale nie dlatego, że nie jesteśmy romantyczni - zastrzega ze śmiechem. - My po prostu nie potrzebujemy specjalnej okazji, żeby mówić sobie "kocham". A dla uczczenia walentynek w zupełności wystarczyła wspólna kolacja - kończy pani Bąk.