Tak gwiazdor hitu "Kroplą deszczu" spędza święta
Wielkanoc dla wielu gwiazd show-biznesu jest jednym z niewielu momentów w roku, gdy mogą zwolnić tempo i skupić się na najbliższych. Podobnie jest w przypadku Gabriela Fleszara. Autor kultowego przeboju "Kroplą deszczu" przyznaje, że święta planuje spędzić przede wszystkim w spokojnej, rodzinnej atmosferze.
Jak zawsze rodzinnie - mówi w rozmowie z "Super Expressem". - To przede wszystkim czas spokoju i bycia razem. W dzisiejszych czasach bardzo trudno znaleźć moment tylko dla siebie i dla bliskich, dlatego takie dni są naprawdę ważne.
Zobacz też: Szokujące wyznanie Gabriela Fleszara! Walczył z nałogiem przez lata
Fleszar zdradza tajemnice Wielkanocy. Oto co dzieje się u niego w domu
Muzyk podkreśla jednak, że w jego rodzinie święta nie mają bardzo religijnego charakteru. Jak sam przyznaje, nie był wychowywany w duchu konkretnej religii, dlatego wiele obrzędów traktował raczej jako element tradycji niż głębokiej duchowości.
Chodzenie ze święconką do kościoła było bardziej z przyzwyczajenia i tradycji - wspomina artysta. - Z czasem jednak w naszej rodzinie te zwyczaje trochę się rozmyły.
Nie oznacza to jednak, że Wielkanoc straciła swój wyjątkowy charakter. W domu Fleszara wciąż jest jeden element świąt, który pozostaje niezmienny od lat - słynny pojedynek na jajka.
Zawsze jest moment, kiedy stukamy się jajkami - śmieje się muzyk. - To taka nasza mała tradycja, która przetrwała do dziś.
Na wielkanocnym stole pojawiają się też wyjątkowe pisanki. Część z nich to prawdziwe rodzinne skarby.
Po dziadku, który był malarzem, odziedziczyłem pięknie ręcznie malowane pisanki. Są bardzo misternie wykonane i do dziś się zachowały. To dla mnie ogromna pamiątka - zdradza.
Artysta przyznaje też, że święta są dla niego idealnym momentem, by na chwilę zatrzymać się i pobyć samemu ze sobą. W codziennym życiu, wypełnionym obowiązkami i pracą twórczą, nie zawsze jest na to przestrzeń.
Dzisiaj mamy bardzo mało czasu dla siebie. Dlatego ja wręcz walczę o takie chwile, wydzieram je z codzienności - mówi szczerze.
W wolnych momentach Fleszar najchętniej siada przy komputerze i zajmuje się muzyką. Testuje nowe brzmienia, odkrywa instrumenty i eksperymentuje z dźwiękiem.
Te wszystkie wirtualne instrumenty zbierają się jak książki na półce. W końcu trzeba sobie powiedzieć: dość odkładania, usiądź i zacznij z tego korzystać - mówi w rozmowie z nami muzyk.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz naszą galerię: Fleszar zdradza tajemnice Wielkanocy. Oto co dzieje się u niego w domu