Nie żyje Luna Jordan. Miała zaledwie 24 lata
Nie żyje Luna Jordan. Jak podają media, zaledwie 24-letnia aktorka zmarła "nagle i niespodziewanie". Przykrą wiadomość za zgodą rodziny zmarłej potwierdziła reprezentująca ją agencja aktorska Players. Według zamieszczonego komunikatu młoda aktorka odeszła "nagle i niespodziewanie" w minioną środę, 13 maja. Nie podano jednak przyczyny śmierci ani szczegółów dotyczących uroczystości pogrzebowych.
Luna Jordan urodziła się 9 listopada 2001 w Berlinie. Od kilku lat konsekwentnie pracowała na swoje aktorskie portfolio. Mimo młodego mogła pochwalić się już sporym aktorskim dorobkiem. Niemiecka widownia mogła ją podziwiać w wielu popularnych produkcjach. Większe role zagrała m.in w serialach "Wild Republic", "Puszka Pandory", "Jenseits der Spree" czy niemieckiej wersji "Euforii".
Zobacz również: Nowy nagrobek Marka Perepeczki dopiero co powstał, a już budzi emocje. Twarz Janosika widać z daleka
Luna Jordan na krótko przed śmiercią chwaliła się nową rolą
W tym roku premierę miał film "Run Me Wild", w którym Luna zagrała główną rolę. 8 maja Luna Jordan pochwaliła się na Instagramie artykułem z magazynu "Variety", w którym ogłoszono obsadę serialu "Hamburg Days". Produkcja opowiada o czasie, który The Beatles spędzili w Hamburgu na początku swojej kariery. To tam poznali artystów Klausa Voormanna i Astrid Kirchherr, którzy pomogli im odnaleźć własny styl. Jordan miała wcielić się w fotografkę Astrid Kirchherr.
Luna Jordan miała już na swoim koncie pierwsze aktorskie sukcesy. Szczególnie doceniona została za rolę w filmie "Lis w norze". Otrzymała kilka nominacji oraz nagrodę Austrian Film Award dla najlepszej aktorki drugoplanowej.
Zobacz również: Od Wajdy po "Barwy szczęścia". Najważniejsze role Stanisławy Celińskiej
Nie żyje Stanisława Celińska. Znana jest data i miejsce pogrzebu