Szokujące ustalenia w sprawie śmierci znanego muzyka. Zaskakujące zeznania

2026-10-21 9:41

Od lat wokół śmierci Kurta Cobaina narastają teorie spiskowe. W tym roku temat powrócił z nową mocą za sprawą głośnego raportu ekspertów, a teraz na jaw wychodzą kolejne niepokojące informacje. Były szef policji w Seattle wypowiedział słowa, które mogą zwiastować przełom w śledztwie dotyczącym tragicznego końca lidera Nirvany.

Kurt Cobain na tle szyldu reklamowego. O nowych faktach w sprawie śmierci muzyka przeczytasz na SE.
Autor: Chris Cuffaro/ Materiały prasowe

W lutym bieżącego roku, tuż przed rocznicą urodzin Kurta Cobaina, światowe media obiegła informacja o przełomowym dokumencie. Niezależna grupa analityków postanowiła szczegółowo przyjrzeć się wydarzeniom z kwietnia 1994 roku, kiedy to lider grupy Nirvana stracił życie.

Kurt Cobain był fanem Metalliki

W zespole badawczym znaleźli się specjaliści z zakresu medycyny sądowej, eksperci od balistyki oraz toksykologii. Wśród zaangażowanych w projekt wymienia się między innymi Briana Burnetta oraz Michelle Wilkins. Opublikowany przez nich raport wywołał prawdziwą burzę. Wynika z niego, że Kurt Cobain padł ofiarą morderstwa, a nie jak dotąd twierdzono – samobójstwa. Autorzy dokumentu argumentują swoje wnioski analizą stężenia substancji odurzających w ciele muzyka, rozmieszczeniem śladów krwi oraz nietypową lokalizacją odnalezionego pocisku.

Funkcjonariusze z Seattle, odpowiedzialni za pierwotne dochodzenie, początkowo kategorycznie odrzucili nowe rewelacje. W oficjalnym komunikacie zapewniono, że policja podtrzymuje wnioski sprzed kilkudziesięciu lat i nie widzi podstaw do ponownego otwierania zamkniętej sprawy.

Nowe dowody w sprawie śmierci Kurta Cobaina

Sytuacja nabrała jednak nowego wymiaru. Jak donosi dziennik „The New York Post”, były szef policji w Seattle, Shon Barnes, miał w niedawnych rozmowach podważyć oficjalną wersję wydarzeń. Z jego wypowiedzi wynika, że zabezpieczone na miejscu tragedii dowody nie pasują do tezy o samobójstwie, co rzuca nowe światło na całą sprawę.

Informatorzy dziennika twierdzą, że w zeszłym roku Barnes uczestniczył w spotkaniu z prywatnym detektywem oraz autorami wspomnianego raportu. Były szef policji rzekomo zwrócił uwagę na nienaturalne ułożenie lewej ręki muzyka, w której miał trzymać broń, a także brak śladów krwi na dłoni. Te anomalie mogą sugerować manipulację ciałem po śmierci, co wskazywałoby na obecność osób trzecich, co przyznał sam policjant.

Największym zaskoczeniem jest jednak fakt, że wbrew wcześniejszym deklaracjom, departament policji w Seattle zdecydował się na podjęcie dalszych kroków. Dochodzenie zostało wznowione w czerwcu, a bezpośrednim powodem tej decyzji był oficjalny wniosek złożony przez jednego z ekspertów współtworzących głośny raport z początku roku.

Sprawdź w poniższej galerii listę albumów, które cenił Kurt Cobain:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI