"Rolnik szuka żony". Karol dokonał wyboru
Dla Karola nadszedł trudny moment. Uczestnik "Rolnik szuka żony" postanowił porozmawiać z Natalią. Przyznał, że dobrze spędzało mu się z nią czas, jednak ich wspólna energia nie do końca mu odpowiadała. Oboje potrafili się nakręcać, a on zaczął zastanawiać się, czy nie potrzebuje spokojniejszej partnerki. Nie chciał jednak, by Natalia odebrała jego decyzję jako krytykę swojego charakteru. Kandydatka przyjęła wiadomość ze spokojem, choć nie ukrywała zaskoczenia. Zauważyła, że Karolowi trudno było przekazać jej tę informację. Podkreśliła, że docenia jego szczerość, a całe doświadczenie będzie dla niej miłym wspomnieniem. Pożegnała się z pozostałymi uczestniczkami i opuściła gospodarstwo.
Karolowi nie pozostało już nic innego, jak skupić się na dwóch pozostałych kandydatkach. Na randkę zaprosił Julię. Dziewczyna nie kryła, że zależy jej na stworzeniu poważnego związku i założeniu rodziny. Widzi w Karolu mężczyznę, z którym mogłaby zbudować wspólną przyszłość.
Podczas spotkania rozmawiali o miłości, romantycznej naturze i oczekiwaniach wobec partnera. Julia chciała się upewnić, czy Karol rzeczywiście widzi w niej przyszłą partnerkę. Rolnik nie pozostawił jej długo w niepewności. Przyznał, że jest zadowolony z ich relacji, a kolejne rozmowy utwierdziły go w przekonaniu, że właśnie z nią chce kontynuować znajomość.
Julia była wyraźnie wzruszona i zaskoczona. Nie spodziewała się, że to właśnie ona zostanie wybrana. Nie ukrywała radości, bo również dostrzegała w tej relacji szansę na coś poważnego.
Bardzo się cieszę, może po mnie tak tego nie widać, bo ja jestem jeszcze w szoku, ale no bardzo się cieszę, bo no w życiu bym ja liczyła, że napisze list i dojdę do tego momentu i że Karol mnie wybierze
- mówiła Julia.
Przed Karolem pozostała jeszcze trudna rozmowa z Zuzą. Rolnik wiedział, że będzie to dla niego emocjonalny moment. Dziewczyna przeczuwała, co się wydarzy, i ostatecznie przyjęła decyzję ze zrozumieniem. Karol nie krył wzruszenia, przekazując jej wiadomość. Zuza przyznała, że ma do siebie żal, iż nie pokazała się z lepszej strony i nie dała się wystarczająco poznać. Mimo rozczarowania życzyła Karolowi i Julii szczęścia. Podczas pożegnania rolnikowi wyraźnie łamał się głos. Dał Zuzi bukiet kwiatów i rozstali się w miłej atmosferze.
Nie przegap: Magda z "Rolnik szuka żony" zachorowała na nowotwór. Chciała być z Marcinem
Wiktor wybrał Małgosię. Zuzanna musiała się pożegnać
W gospodarstwie Wiktora również nie brakowało emocji. Rolnik spędzał czas z kandydatkami, a jego relacja z Małgosią stawała się coraz bliższa. Jednocześnie Zuzanna chciała wiedzieć, na czym stoi. Zależało jej na konkretnych deklaracjach i nie ukrywała, że niepewność ją męczy.
Zuzanna zauważyła, że Wiktor dużo rozmawia z Gosią. Nie miała mu tego za złe, ale coraz trudniej było jej odczytać jego intencje. Obawiała się, że jeśli rolnik wybierze niewłaściwie, może później żałować swojej decyzji. Sama również nie była pewna, czy potrafi w pełni zaufać Małgosi.
Ja też jej do końca nie ufam. Nie wiem, czy jest szczerą osobą. Ja obawiam się, że ona może zmienić twarz po tym, jak Wiktor ją wybierze i nagle stanie się zupełnie inną osobą i coś mu tam nie będzie odpowiadać, że źle po prostu wybierze i będzie żałował. To jest jego wybór
- mówiła Zuza o Małgosi.
Wiktor zaprosił Zuzannę na randkę. Jeszcze przed spotkaniem przyznał przed kamerami, że zamierza podziękować kandydatce. Zuzanna przeczuwała, że może tak się stać, dlatego nie była zaskoczona, gdy usłyszała, że musi wrócić do domu. Pożegnanie było pełne emocji. Niemal wszyscy płakali.
Po wyjeździe Zuzi, Gosia i Wiktor coraz lepiej się dogadują i poznają, a mama rolnika również dostrzega zmianę, która zaszła w jej synu. Jej zdaniem Wiktor jest zakochany.
W moim sercu coś się dzieje bardziej do Małgosi
- przyznał Wiktor przed kamerami.
Łukasz miał dwie randki. Uciekające konie nieco pokrzyżowały plany
U Łukasza nie wszystko przebiegało zgodnie z planem. Podczas śniadania zdarzyło się kilka wpadek, w tym zgniłe jajko i przypalone jedzenie. Później rolnik zaprosił Anię na randkę, która miała być okazją do spokojnej rozmowy i lepszego poznania się. Podczas spotkania poruszyli temat gotowości Łukasza na związek i tego, czy w jego życiu rzeczywiście jest miejsce dla partnerki. Rolnik przyznał, że nie należy do osób, które po pierwszym spotkaniu deklarują miłość na całe życie. Ceni sobie również czas spędzany w pojedynkę i możliwość rozwoju.
Ania opowiedziała o wcześniejszej relacji, w którą weszła, ponieważ nie chciała być sama. Z perspektywy czasu uważała, że nie była to najlepsza motywacja do budowania związku. Próbowała też ustalić, czy Łukasz jest gotowy na prawdziwe zaangażowanie. Zwróciła uwagę, że podczas wspólnych posiłków częściej nawiązywał kontakt z innymi kandydatkami. Sama nie potrafiła już jednoznacznie określić, czy chce dalej rozwijać tę znajomość.
Później Łukasz spędzał czas z Agnieszką. Najpierw odbyli wspólny trening na siłowni, a następnie ruszyli na randkę. Ich plany niespodziewanie pokrzyżowały uciekające konie. Łukasz musiał natychmiast zająć się sytuacją, bo zwierzęta wymagały jego uwagi. Agnieszka zobaczyła, jak wygląda codzienność na gospodarstwie. Randka musiała na chwilę poczekać.
Później na plaży Łukasz uczył Agnieszkę pływać na kajcie. Podczas spotkania pojawił się temat oczekiwań wobec partnera. Kobieta przyznała, że potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i chciałaby móc polegać na mężczyźnie w trudnych sytuacjach. Opowiedziała też o swoich zainteresowaniach, sporcie i zamiłowaniu do prac remontowych, które wiele osób postrzega jako typowo męskie hobby.
Pod koniec spotkania Agnieszka nie ukrywała swoich uczuć. Wprost przyznała, że jest zauroczona Łukaszem.
Sam rolnik wciąż jednak poznaje kandydatki i nie ma jeszcze pełnego obrazu sytuacji. Agnieszka wydaje mu się osobą energiczną i zaradną, ale dostrzega też zalety pozostałych kobiet. Spokój Ani uważa za urokliwy. Nie miał jednak okazji lepiej poznać Natalii. Zwracał uwagę, że nie poświęcił jeszcze każdej z kandydatek tyle samo czasu, by móc wyciągnąć ostateczne wnioski.
W gospodarstwie pojawił się także temat krów, które kandydatki chciały wreszcie zobaczyć. Łukasz postanowił poprosić kolegę o pomoc w sprowadzeniu zwierzęcia. Czy w końcu mu się uda? Odpowiedź poznamy w kolejnym odcinku "Rolnik szuka żony".
Mariusz i Ewelina na romantycznej randce. Czy między nimi pojawi się coś więcej?
Mariusz również spędzał czas z kandydatkami i próbował lepiej je poznać. Podczas randki z Eweliną rozmawiał o wspólnym życiu i ewentualnej przeprowadzce. Kobieta podkreślała, że gdyby zdecydowała się na związek, nie miałaby oporów przed zmianą miejsca zamieszkania. Nie chciała jednak, by jej słowa zostały odebrane jako nacisk na szybką deklarację.
W tym czasie Patrycja została w domu z mamą i bratem Mariusza. Korzystając z okazji, zapytała, którą z kandydatek widzieliby w gospodarstwie. Mama rolnika przyznała przed kamerami, że chce, by syn samodzielnie podjął decyzję. Nie zamierzała się wtrącać. W rozmowie z bratem Patrycja powiedziała natomiast, że jej zdaniem Mariusz wybierze Ewelinę.
Sama randka Eweliny i Mariusza upłynęła w spokojnej atmosferze. Siedzieli przytuleni i wspólnie patrzyli na wodę. Pod koniec spotkania Ewelina zapytała, czy może liczyć na buziaka. Mariusz jednak jej nie pocałował.
Po powrocie do gospodarstwa zabrał Ewelinę do drzewka szczęścia. Kobieta napisała na serduszku, że jest wspaniałym mężczyzną, a następnie wyjaśniła, co miała na myśli. Mimo miłych chwil między nimi nie doszło jednak do ostatecznej deklaracji. Mariusz nadal poznaje kandydatki i nie podjął jeszcze decyzji, z którą z nich chciałby związać swoją przyszłość.
Justyna pożegnała Dominika. Szymon zaprosił ją do siebie
U Justyny zostało już tylko dwóch mężczyzn. Rolniczka zabrała Dominika na randkę, podczas której wrócili m.in. do jego wcześniejszej wypowiedzi na temat kobiet. Mężczyzna przyznał, że czasem mówi coś, zanim zdąży się nad tym zastanowić, ale nie uważał, by chciał kogokolwiek urazić. Spotkanie pokazało jednak, że oboje mają wątpliwości. Justyna nie była pewna, czy ich podejście do życia jest wystarczająco zbieżne. Ostatecznie zdecydowała się pożegnać z Dominikiem.
Kiedy mężczyzna opuścił gospodarstwo, z Justyną został już tylko Szymon. Para wybrała się na randkę i postawiła na aktywność na świeżym powietrzu. Wspólnie próbowali łowić ryby, a rolniczka musiała najpierw pokazać kandydatowi, jak zarzucać wędkę. Choć nie wszystko od razu wychodziło idealnie, oboje potraktowali to jako okazję do zabawy i rozmowy.
Podczas spotkania rozmawiali o pracy w gospodarstwie i wzajemnym zaangażowaniu. Szymon przyznał, że jest jeszcze za wcześnie na deklaracje. Na razie najważniejsze jest dla nich poznawanie się i sprawdzenie, czy mogą stworzyć coś więcej.
Na koniec randki Szymon zaprosił Justynę na rewizytę, czyli spotkanie w swoim domu. Rolniczka przyjęła propozycję, więc ich znajomość będzie mogła rozwijać się dalej.
Co wydarzyło się w 7. odcinku "Rolnik szuka żony"?
Siódmy odcinek przyniósł konkretne decyzje u Justyny, Karola i Wiktora. Karol postawił na Julię, żegnając wcześniej Natalię i Zuzę. Wiktor zdecydował, że chce kontynuować znajomość z Małgosią, a Zuzanna wróciła do domu. Justyna pożegnała Dominika i to z Szymonem będzie się lepiej poznawać.
U Łukasza nieoczekiwane wydarzenia pokazały, jak nieprzewidywalne potrafi być życie na gospodarstwie. Rolnik odbył osobne randki z Anią i Agnieszką, ale wciąż poznaje wszystkie kandydatki. Mariusz i Ewelina spędzili razem czas, jednak nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja.
Przed uczestnikami kolejne etapy programu, a wraz z nimi następne rozmowy i spotkania. Dopiero czas pokaże, które relacje przetrwają poza kamerami.