Kaczyński został sam w domu brata ciotecznego, ale głód mu niestraszny! Dostawa jedzenia i wypełniona siata z Biedronki

2026-02-10 9:45

Jarosław Kaczyński jeszcze kilka dni temu był w szpitalu. Wszystko dobrze się skończyło i pod opieką lekarzy prezes PiS doszedł do siebie na tyle, że mógł wrócić do domu swojego kuzyna, Jana Marii Tomaszewskiego, u którego mieszka od pewnego czasu. Teraz jednak został sam, bo krewny musiał wyjechać. Ale za Kaczyński nie musi się o nic martwić. Bardzo o niego dbają! Ma zapewniony obiad i zakupy z dostawą pod same drzwi!

Kaczyński już wyszedł ze szpitala 

Wiele osób martwiło się o prezesa PiS, gdy gruchnęła wiadomość, że Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. Musiał zostać hospitalizowany z powodu poważniejszej infekcji, chociaż, jak podawaliśmy nieoficjalnie, w grę wchodziło nawet zapalenie płuc. To już na szczęście za prezesem, który kilka dni temu wrócił do domu swojego krewnego. Jak wiemy, od kilkunastu tygodni polityk mieszka razem z bratem ciotecznym, Janem Marią Tomaszewskim. - Z uwagi na zalecenia lekarskie przez najbliższe dni w tym tygodniu prezes pozostanie w domu – powiedział "Super Expressowi" rzecznik PiS Rafał Bochenek. Kaczyński jednak nie ma zamiaru nic nie robić i nawet z domu pracuje: - Rozmawiamy z prezesem telefonicznie. Tematem są m.in. spory wewnątrz partii, bo walki frakcyjne nie ustały. Prezes dopiero co wrócił i już musi gasić pożar – dowiedzieliśmy się od jednego z posłów PiS.

Prezes PiS mieszka u krewnego

Wszystko przez to, że w budynku, który w połowie zajmuje Kaczyński, trwa remont. Nowi sąsiedzi prezesa postanowili gruntownie przebudować swoją część, a każdy remont to bałagan, hałas i chaos, a prezes potrzebuje do pracy spokoju. Dlatego też aktualnie gości właśnie u kuzyna. Panowie we dwóch doskonale sobie radzą, żyją w zgodzie i harmonii.

Polityka SE Google News

Kaczyńskiemu przywieźli obiad i zakupy

Teraz jednak na pewien czas Kaczyński zostanie sam, tylko z kotami. Wszystko przez to, że krewny wyjechał. Na szczęście Kaczyński może liczyć na swoją ochronę. W porze obiadowej zauważyliśmy, jak pod dom krewnego prezesa PiS przyjechała limuzyna, a kierowca przywiózł pakunek z jedzeniem na wynos i siatkę wypełnioną zakupami. Co mogło być w styropianowym pudełku na jedzenie? Jak wiadomo, nie od dziś Jarosław Kaczyński uwielbia domowe obiady. W jednym z wywiadów opowiadał niegdyś: - Bardzo lubię bigos, bardzo lubię placki kartoflane, bardzo lubię pierogi ruskie. Lubię schabowego, szczególnie z kapustą, lubię rzeczy z grilla, a szczególnie kiełbasę - opowiadał. To wszak pożywne i treściwe dania, a przecież prezes musi wrócić do pełni sił po chorobie. Dobrze, że Kaczyński ma ludzi, którzy o niego dbają! 

ZOBACZCIE SAMI W GALERII NIŻEJ

2026_02_09_Poranny Ring VOD2 Piotr Zgorzelski
Niedyskretnie o politykach
TYM POGRĄŻĄ CZARZASTEGO? TAJNE AKTA, SŁUŻBY I ROSYJSKIE POWIĄZANIA! | Niedyskretnie o Politykach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki