Nowe informacje po pogrzebie Łukasza Litewki. Partnerka ujawniła, co działo się przed ceremonią

Partnerka tragicznie zmarłego Łukasza Litewki po raz pierwszy tak dokładnie opowiedziała o kulisach jego państwowego pogrzebu. Natalia Bacławska zdradziła, że część decyzji należała do Sejmu, a rodzina nie mogła decydować nawet o tym, którzy politycy zajmą miejsca w kościele.

Łukasz Litewka w czarnej kurtce. Na miniaturze obok poseł całuje swoją partnerkę. O kulisach pogrzebu przeczytasz na SE.
Autor: Instagram, Art Service Łukasz Litewka
  • Partnerka tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki ujawnia nieznane kulisy państwowego pogrzebu, zdradzając, jak wyglądały decyzje dotyczące ceremonii.
  • Natalia Bacławska wskazuje, że Sejm miał decydujący wpływ na rozmieszczenie polityków i wprowadził "wejściówki" dla bliskich, na co rodzina nie miała wpływu.
  • Sprawdź, jakie protokolarne obostrzenia towarzyszyły ostatniemu pożegnaniu i jak wpłynęły na rodzinę w tak trudnym momencie.

Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła nie tylko jego bliskimi. Poseł Lewicy przez lata angażował się w akcje społeczne, pomagał potrzebującym i nagłaśniał przypadki bezdomnych oraz krzywdzonych zwierząt. Tragicznie zmarł 23 kwietnia 2026 roku. Miał zaledwie 36 lat.

Pod koniec kwietnia w Sosnowcu odbyło się jego ostatnie pożegnanie. W uroczystościach uczestniczyła rodzina, przyjaciele, politycy i liczni mieszkańcy, którzy chcieli pożegnać posła. Kilka miesięcy później partnerka Łukasza Litewki, Natalia Bacławska, opowiedziała o wydarzeniach, których nie było widać podczas samej ceremonii.

Robert Biedroń pierwszy raz po śmierci Łukasza Litewki. „Nie możemy dojść do siebie”

Partnerka Łukasza Litewki ujawnia kulisy pogrzebu

Pogrzeb miał charakter państwowy, dlatego w przygotowania uroczystości zaangażowany był również Sejm. Bacławska w rozmowie z Żurnalistą wyjaśniła, jak wyglądały ustalenia między instytucją a najbliższymi zmarłego posła.

- Pogrzeb państwowy wygląda to tak, że przyjeżdża pan z Sejmu z listą, co powinno być, czego nie powinno być, jak to ma wszystko wyglądać. No i my mówimy, co nam pasuje, co nie pasuje, tak powinno być, tak nie powinno być, więc każdy etap jest omawiany – powiedziała Natalia Bacławska w rozmowie z Żurnalistą.

Z jej relacji wynika, że rodzina mogła przedstawiać swoje uwagi dotyczące przebiegu uroczystości. Nie wszystkie kwestie pozostawały jednak w rękach bliskich.

„Nie mieliśmy w ogóle żadnego wpływu”

Jednym z takich elementów było rozmieszczenie uczestników pogrzebu w kościele. Rodzina i osoby najbliższe Łukaszowi Litewce zajmowały jedną stronę świątyni, a przedstawiciele świata polityki drugą. Bacławska przyznała, że bliscy nie decydowali o tym, którzy politycy pojawią się w tej części kościoła.

- Natomiast jeżeli chodzi o kwestie, pewnie pytasz o osoby, które były stricte w kościele, to tak. Po lewej stronie byli bliscy i rodzina, po prawej byli politycy. To, kto siedział po prawej stronie, nie mieliśmy w ogóle żadnego wpływu na to. To już była strona Sejmu – powiedziała partnerka Łukasza Litewki w rozmowie z Żurnalistą.

Bliscy Łukasza Litewki dostawali „wejściówki”

Natalia Bacławska zdradziła również szczegół dotyczący obecności rodziny i przyjaciół w kościele. Jak mówiła, najbliżsi musieli wcześniej przygotować listę osób, które miały uczestniczyć w uroczystości. Na jej podstawie wydawano specjalne „wejściówki”. Sama partnerka posła nie ukrywała, że to określenie wywołuje w niej bardzo negatywne emocje.

- Jeżeli chodzi o kwestię bliskich, to jakkolwiek abstrakcyjnie to nie brzmi, dostaje się tak zwane, przepraszam, ale mierzi mnie to słowo bardzo "wejściówki". My dajemy listę osób, które mają być w tym kościele, no i na podstawie tego są wyliczone "wejściówki" – wyjaśniła Natalia Bacławska w rozmowie z Żurnalistą.

Jej słowa pokazują, jak wiele formalności towarzyszyło rodzinie w dniach, które i tak były dla niej wyjątkowo trudne.

Jak zginął Łukasz Litewka?

Do tragedii doszło 23 kwietnia na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód Mitsubishi Colt. Poseł zginął w wyniku odniesionych obrażeń.

W związku z wypadkiem zarzut usłyszał 57-letni kierowca samochodu. Późniejsze badania wykazały, że mężczyzna nie miał w organizmie substancji mogących wpływać na jego zdolności psychomotoryczne. Śledczy ustalili także, że w chwili zdarzenia nie korzystał z telefonu.

Prokuratura informowała również, że przed wypadkiem Litewka prowadził rozmowę telefoniczną przez słuchawkę. Telefonu nie trzymał w ręce i – jak zaznaczyli śledczy – nie łamał w ten sposób przepisów.

Po śmierci Litewki zawrzało w fundacji. Partnerka zabrała głos i apeluje o rozsądek

Łukasz Litewka i Doda wspólnie walczyli o zwierzęta

W ostatnich miesiącach życia Łukasza Litewki dużo mówiło się także o jego współpracy z Dodą. Połączyła ich przede wszystkim walka o poprawę warunków, w jakich przebywały zwierzęta w polskich schroniskach.

Poseł wspierał działania piosenkarki dotyczące m.in. placówek w Sobolewie i Pawłowie. Oboje pojawiali się również w Sejmie podczas prac dotyczących ochrony zwierząt.

W lutym 2026 roku Doda i Łukasz Litewka spotkali się także z prezydentem Karolem Nawrockim. Rozmawiali o rozwiązaniach, które miały poprawić sytuację zwierząt w Polsce.

Ich kontakt nie ograniczał się jednak wyłącznie do oficjalnych spotkań. Niedługo przed śmiercią Litewki Doda podczas charytatywnej transmisji żartobliwie zaprosiła go nawet na randkę. Dzień później przyszła tragiczna wiadomość o jego śmierci.

Był ceniony znacznie poza polityką

Łukasz Litewka wyrobił sobie nazwisko jeszcze zanim trafił do Sejmu. Przez lata angażował się w działalność społeczną. Pomagał rodzinom w trudnej sytuacji, organizował zbiórki, wspierał leczenie dzieci i nagłaśniał historie osób potrzebujących pomocy.

Ogromną część swojej działalności poświęcał zwierzętom. Stworzony przez niego #TeamLitewka zgromadził w internecie setki tysięcy osób. Fundacja organizowała m.in. zbiórki dla schronisk i akcje promujące adopcje.

Jednym z najbardziej charakterystycznych momentów jego kampanii wyborczej były banery, na których zamiast eksponować przede wszystkim własne nazwisko, promował psy czekające na adopcję. Po wyborach materiały wykorzystano także jako izolację psich bud.

Skala reakcji po jego śmierci pokazała, że był postacią cenioną również poza własnym środowiskiem politycznym. W wielu miejscowościach mieszkańcy spontanicznie zaczęli organizować zbiórki karmy i akcesoriów dla zwierząt – właśnie w hołdzie dla działalności Litewki.

Łukasz Litewka został pośmiertnie uhonorowany

Kilka dni po tragedii zapadła również decyzja o pośmiertnym wyróżnieniu polityka. Kapituła Odznaki Honorowej za Zasługi dla Województwa Śląskiego jednogłośnie zdecydowała o przyznaniu Łukaszowi Litewce Złotej Odznaki Honorowej.

Podkreślano przy tym jego wieloletnią działalność społeczną i postawę wobec osób potrzebujących pomocy. Za przyznaniem wyróżnienia opowiedzieli się przedstawiciele różnych środowisk politycznych i społecznych. Łukasz Litewka został pochowany 29 kwietnia na cmentarzu parafialnym przy ul. Zuzanny w Sosnowcu. Jego pogrzeb miał charakter państwowy.

Kilka miesięcy później słowa Natalii Bacławskiej pokazują również tę mniej widoczną stronę ostatniego pożegnania – formalności i decyzje, z którymi w dniach żałoby musieli mierzyć się najbliżsi tragicznie zmarłego posła.

Poniżej galeria zdjęć: Tak wygląda grób Łukasza Litewki po pogrzebie. Ocean zniczy i kwiatów. "Ślij mi czasem uśmiech z nieba"

Polityka SE Google News
DR SUMIŃSKA: ŁUKASZ LITEWKA BYŁ SUPERMENEM
Sonda
Czy państwowy charakter pogrzebu powinien ograniczać wpływ rodziny na jego organizację?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki