Artur Zawisza: Bierzmy przykład z Izraela

2012-12-20 3:00
Artur Zawisza
Autor: archiwum se.pl

- Zajmuję się odnawialnymi źródłami energii. To wymaga ciężkiej pracy w terenie, często na polu, wietrze i mrozie.

"Super Express": - Przypominam sobie zdjęcie, na którym stoi pan na rękach w Sejmie. Wydaje mi się, że jest pan skłonny do tego, aby postawić wszystko na głowie albo całkowicie zmienić swój wizerunek...

Artur Zawisza: - To zdjęcie symbolizowało sytuację podatników w Polsce, gdzie wszystko stoi na głowie. Jako poseł walczyłem z tym, wprowadzając m.in. wiążące interpretacje podatkowe, dzięki którym setki tysięcy przedsiębiorców do dzisiaj może czuć bezpieczeństwo finansowe.

- Teraz jest pan znany z tego, że w listopadzie maszerował razem z...

- Z kilkudziesięcioma tysiącami młodych Polaków. Powód do dumy.

- Z Młodzieży Wszechpolskiej, NOP-u i ONR-u.

- Organizatorami były MW, ONR i kombatanci ze Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

- Faszyści czy nie?

- Patrioci, a co do doktryny politycznej można powiedzieć nacjonaliści. Ale to nie ma nic wspólnego z faszyzmem, który był ruchem lewicowym, co politologia dowiodła.

- Można powiedzieć, że maszerował pan również z Janem Kobylańskim, polonijnym biznesmenem, o którym minister Sikorski powiedział: "antysemita i typ spod ciemnej gwiazdy". Sikorski wygrał proces.

- Proces z Sikorskim dotyczył tego, czy słowa były obraźliwe. Akurat to trudno dowieść. Ja też nie byłbym w stanie dowieść, że obrzydliwe słowa Kazimiery Szczuki o faszystowskiej mordzie, rzekomo mojej, były obraźliwe.

- "80 proc. MSZ to Żydzi", "niech Bartoszewski będzie ministrem w Izraelu" - to wypowiedzi Jana Kobylańskiego. Pan twierdzi, że on nie jest antysemitą.

- Jan Kobylański mówi tak, jak powszechnie mówiło się na polskiej ulicy przed wojną. On tę Polskę pamięta. Urodził się chyba w 1921 roku [dokładnie w 1923 r. - red.]. Wołyniak, człowiek z kresów, doskonale sobie poradził w powojennej Ameryce Południowej, robiąc interesy i stając się liderem Polonii w skali kontynentu.

- Ale czy jest antysemitą?

- Nie mnie to oceniać. Cenię go za działalność polonijną.

- Kazimiera Szczuka powiedziała, żeby pan sobie "neofaszystowskiej mordy nie wycierał" jej ojcem. I pan nie zareagował.

- Przypomniałem postać jej ojca, patrioty, którego ona wyrzekła się w głośnym wywiadzie sprzed 10 lat dla "Wysokich Obcasów". W istocie lżyła tam swojego ojca staruszka. Cóż ja powiem na jej obelgi... Wystawiają jej świadectwo.

- Plakat NOP z Eligiuszem Niewiadomskim i podpisem "Człowiek zasad". Morderca polskiego prezydenta jest człowiekiem zasad?

- Przypomnę, że NOP nie był organizatorem Marszu Niepodległości.

- Ale jest pan w lekkim aliansie z NOP?

- W ten sposób każdy z nas, kto przyznaje się do narodowości polskiej, byłby w takim aliansie.

- Odcina się pan od tego plakatu czy nie?

- Pod tym plakatem się nie podpisuję, bo Eligiusz Niewiadomski znalazł fatalną odpowiedź, choć na prawdziwe zagadnienie. Jeżeli ktoś historycznie odtwarza nastrój z lat 20., to mógłby go porównać z dzisiejszym - sporu między prawicą a prezydentem Komorowskim. Stopień niechęci jest podobny.

- Niechęci do kogo? Do Żydów? Obcych?

- Problem z Narutowiczem polegał na tym, że gdyby nie głosy mniejszości narodowych w Sejmie, to nigdy nie zostałby prezydentem. Prawica miała do niego pretensję, że przyjął ten wybór. Zachęcała go do abdykacji. Natomiast czyn Niewiadomskiego był zamachem. Nie do usprawiedliwienia. Królobójstwo jest sprzeczne z polską tradycją.

- Młodzież Wszechpolska. Dobra organizacja czy nie? Jak patrzę na szefa MW Roberta Winnickiego, wydaje mi się - proszę wybaczyć - inteligencikiem niepasującym do zwalistych, byczych chłopów z MW.

- Proszę zobaczyć zdjęcie uczestników Marszu Niepodległości - dziewczyny, rodziny z dziećmi.

- Czyli Młodzież Wszechpolska jest dobra, ale NOP nie za bardzo?

- Młodzież Wszechpolska w mojej ocenie stoi w awangardzie odrodzenia narodowego XXI wieku.

- Powiedzmy, że MW i ONR zaczynają rządzić Polską. Co robimy? Tropimy Żydów w MSZ?

- Każdy czas ma swoje wyzwania. My mówimy o wolnym narodzie w elastycznej gospodarczo Europie. Przeszkadza nam ideologiczna ingerencja UE i gospodarczy socjalizm w obecnej Unii.

- No dobrze, ale konkretnie - co pod rządami MW będzie z homoseksualistami?

- Zachowujemy złotego jako polską walutę i poduszkę antykryzysową w trudnym czasie.

- Mówi pan nie na temat.

- Na temat, bo mówiliśmy o tym 11 listopada! Nie uczestniczymy w pakcie fiskalnym, który wysysa miliardy złotych z polskiego budżetu, by płacić za cudzy kryzys. Nie wchodzimy do unii bankowej. Odrzucamy jednolity patent europejski.

- Wracając do mojego pytania: co z homoseksualistami i z mniejszościami?

- W Polsce mniejszości narodowych w większej skali nie ma. Te które są, np. Tatarzy, znakomicie wiążą się z polską tradycją militarną.

- Jan Kobylański twierdzi co innego: "80 proc. MSZ to Żydzi".

- A ja zacytuję żurawiejkę: "Z przodu księżyc, w dupie gwiazda to tatarska nasza jazda". Więc te mniejszości, które chcą działać na rzecz Polski, są jak najmilej witane.

- Czyli Żydzi, jeśli działają na rzecz Polski, asymilują się, to tak. Homoseksualiści też?

- To nieporównywalne sprawy, bo kwestia pochodzenia nie jest kwestią wyboru. Byłem wiceszefem polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej i z zainteresowaniem obserwowałem politykę Izraela jako przykład ofensywnej polityki interesu narodowego. Życzyłbym Polsce tak samo asertywnego stanowiska w kwestiach międzynarodowych, jakie potrafi prezentować Izrael.

- Józef Oleksy mówi o panu, że jest pan strasznym demagogiem, ale spokojnym i nigdy się pan nie denerwuje.

- To nieprawda, lubię Oleksego, ale czasem się denerwuję (śmiech).

- Ale jest pan demagogiem?

- Słowo "demagog" wywodzi się z tradycji greckiej. Oznacza kogoś, kto używa zbyt daleko idących argumentów na rzecz jakiejś tezy. I mam nadzieję, że nim nie jestem.

- A czym się różni judeosceptyk od antysemity?

- Nawet dzisiejsi krytycy antysemityzmu przyjęli to słowo, którego jestem autorem. Judeosceptycyzm wyraża postawę krytyczną, obserwującą, analityczną, także wobec zachowań światowej społeczności żydowskiej.

- Powiedzmy, że mamy rok 2015 i jest pan przy władzy. W jakiej Polsce żyjemy?

- Mnie nie zależy na władzy, tylko na tym, żeby Polska dobrze wyglądała. I jeżeli nas ktoś pyta - zamach stanu czy wybory - to mówimy, że ani jedno, ani drugie, tylko nacisk społeczny na wzór historycznego ruchu Solidarności, nowe państwo i w tym sensie obalenie republiki okrągłego stołu.

- W ciągu najbliższych miesięcy ludzie z powodu kryzysu zaczną wychodzić na ulicę? Wykorzysta to pan z chłopakami z ONR?

- Na razie trzeba przeżyć ciężką zimę i to dla wielu polskich rodzin może być kłopotem. Zastanawiamy się nad ruchem samopomocy społecznej, takiej jaką Bractwo Muzułmańskie w Egipcie

świadczyło biedniejszym Egipcjanom. Nie jesteśmy typową partią polityczną.

- Ale wykorzystacie politycznie kryzys i wyprowadzicie ludzi na ulice?

- Mówimy o tym, że gdybyśmy dziś nie dyskutowali o euro, ale złożyli jako rząd deklarację zachowania złotego, to stabilizacja ekonomiczna pozwalałaby na lepsze prognozy dla całej przedsiębiorczości. To wpływałoby pozytywnie na miejsca pracy.

- A pan w tej przyszłej układance politycznej chciałby się znaleźć w jakim miejscu?

- Jestem prywatnym przedsiębiorcą i tu jest mi dobrze.

- A nie premierem albo ministrem spraw zagranicznych?

- Roman Dmowski, pytany pod zaborami o jego miejsce w niepodległej Polsce, mówił, że jeżeli wszystkie sprawy będą dobrze ułożone, to on może być zwyczajnym policjantem.

- Chce pan być zwyczajnym policjantem?

- W takiej sytuacji ja mogę być prywatnym przedsiębiorcą.

Artur Zawisza

Narodowiec, wiceszef związku żołnierzy NSZ

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE