Beata Szydło zmasakrowała Kidawę i Biedronia. Sala krzyczała "hańba!"

2020-02-15 15:30
Beata Szydło
Autor: Artur Hojny/Super Express Beata Szydło

Na konwencji Andrzeja Dudy, inaugurującej jego kampanię wyborczą, wystąpiła także dawno niewidziana publicznie Beata Szydło. Była premier mocno przejechała się po dwójce kandydatów opozycji: Małgorzacie Kidawie-Błońskiej z Koalicji Obywatelskiej i reprezentującym Lewicę Robercie Biedroniu. Sali chyba się to podobało.

Ostre słowa Beaty Szydło. W przemówieniu przed wystąpieniem Andrzeja Dudy, była premier - i była szefowa sztabu Dudy z 2015 r. - mocno uderzyła w kandydatkę Koalicji Obywatelskiej. Wygłosiła na jej temat kilka ostrych, a nawet złośliwych zdań.

- Była rzeczniczką rządu PO-PSL, który pozwalał mafiom VAT-owskim łupić Polaków, który kazał 6-latkom iść do szkoły, który podnosił wiek emerytalny, zwijał Polskę. Kidawa-Błońska tę politykę firmowała - mówiła była premier. Na koniec wyprowadziła bardzo złośliwy sztych, atakujący to, co Kidawa-Błońska prezentuje na kampanijnych plakatach i banerach.

- Jaka jest prawdziwa twarz Kidawy-Błońskiej? Co nam powie w kampanii twarz podrasowana photoshopem? - zapytała Szydło.

Oberwało się także Robertowi Biedroniowi z Lewicy.

- Utkwił mi w pamięci taki obrazek z Parlamentu Europejskiej, kiedy po raz kolejny była przeprowadzona rezolucja przeciwko Polsce; po przegłosowaniu tej krzywdzącej rezolucji dla Polski kandydat na prezydenta Lewicy Robert Biedroń na stojąco, owacyjnie oklaskiwał przyjęcie tej rezolucji - przekonywała była premier.

Wywołało to żywą reakcję publiczności, a z sali poniosły się okrzyki "hańba!".