Chcą upokorzyć Beatę Szydło w europarlamencie. To może ją naprawdę zaboleć

2021-05-27 13:39
Beata Szydło
Autor: AKPA

Od kiedy reprezentuje Polskę w Parlamencie Europejskim, takiego ciosu w serce Beata Szydło jeszcze nie przeżywała. Już dziś raport byłej premier o starzeniu się unijnych społeczeństw ma być głosowany na posiedzeniu komisji PE ds. zatrudnienia i spraw socjalnych (EMPL). Tymczasem, jak donosi rmf24.pl, frakcja socjaldemokratów (czyli druga największa siła polityczna w PE), chce "wywrócić go do góry nogami", gdyż jest "zbyt zachowawczy". To może doprowadzić do paradoksalnej sytuacji, w której Szydło będzie głosować... przeciwko sobie!

W raporcie Beaty Szydło jest m.in. mowa o zagadnieniach takich jak gender, prawach reprodukcyjnych kobiet, konieczności przyjęcia dyrektywy równościowej i prawach kobiet. Socjaldemokraci uznali jednak, że była polska premier zdecydowanie "zbyt zachowawczo" podeszła do sprawy i zaproponowali liczne i znaczące poprawki. Problem w tym, że jeśli zostaną one przyjęte, to najprawdopodobniej zmienią całkowicie wymowę raportu. Innymi słowy możliwa jest sytuacja, w której w raporcie znajdą się ostatecznie zapisy, które będą całkowicie sprzeczne z linią PiS i EKR (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, grupa do której należy jej partia).

Zobacz: Pogrzeb Rafała Poniatowskiego dziennikarza TVN. Piękny wieniec w kształcie serca [Relacja z uroczystości]

W takiej sytuacji może dojść do zaiste groteskowej sytuacji, w której Beata Szydło zmuszona będzie postąpić w następujący sposób:

  • albo wycofa z raportu swoje nazwisko
  • albo zagłosuje przeciwko niemu
Beata Szydło w Brukseli. Wygląda mizernie

Jak zdradziła dziennikarce RMF FM osoba z europarlamentu, "czasami się zdarza, że sprawozdawca, żeby ratować twarz głosuje przeciwko własnemu raportowi". - Jak będą głosować, podejmę decyzję po przegłosowaniu poprawek. W pierwszej kolejności głosujemy właśnie poprawki. Raport nie jest kontrowersyjny, jest potrzebny, bo dotyczy osób starszych i ich sytuacji. A socjaliści zgłaszali poprawki, które niekoniecznie miały związek z treścią raportu - zdradziła w rozmowie ze stacją Szydło.

Do raportu zgłoszono 579 poprawek, co "jak na raport z własnej inicjatywy" jest bardzo dużą liczbą. Słoweński eurodeputowany Milan Brglez, który z ramienia Grupy S&D zajmuje się tym raportem, powiedział stacji, że polskie władze "wiodą prym w atakach na równość płci, prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji w Europie". - Należy uważać na próby, zarówno na szczeblu krajowym, jak i europejskim, niewłaściwego wykorzystywania polityk i działań dotyczących wyzwań demograficznych w celu (dalszej) erozji zasad równości płci, niedyskryminacji i praw kobiet oraz podważania indywidualnych praw reprodukcyjnych kobiet - stwierdził.

Co dość istotne, jest prawie pewne, że niektóre z poprawek socjaldemokratów mają prawie 100 proc. pewności akceptacji podczas głosowania, gdyż podpisały się pod nimi największe grupy, np. EPL czy Zieloni. 

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE