Co głosowanie to zawał serca w Zjednoczonej Prawicy? Marcin Makowski o niepewnej większości PiS

2021-06-25 6:30
Ryszard Terlecki
Autor: Piotr Grzybowski/SE Ryszard Terlecki

Ryszard Terlecki, Przemysław Czarnek, Mariusz Kamiński i Jacek Sasin zostali obronieni przed wotum nieufności złożonym wobec nich przez opozycji. Radości wśród polityków PiS nie było końca. "Ta radość wiele mówi o kondycji Zjednoczonej Prawicy" - mówi w rozmowie z "Super Expressem" dziennikarz i publicysta Wirtualnej Polski Marcin Makowski. "To do niedawna były całkowicie formalne głosowania, w którym sejmowa arytmetyka przeważała. Tymczasem coraz częściej widzimy głosowania dzielące Zjednoczoną Prawicę" - dodaje i mówi o niepewności w obronie zwłaszcza Ryszarda Terleckiego.

Ryszard Terlecki był tym politykiem, co do którego przyszłości były największe wątpliwości? "Nie jest tajemnicą, że relacje marszałka Terleckiego z Jarosławem Gowinem nie należą do najcieplejszych. Było więc zagrożenie, że Porozumienie zagłosuje z opozycją" - mówi Marcin Makowski. "To jednak oznaczałoby koniec koalicji, a na jej zerwanie Jarosław Gowin nie jest jeszcze gotowy" - dodaje. Czy waszym zdaniem, istnienie Zjednoczonej Prawicy ciągle wisi na włosku? Komentujcie!

„Super Express”: – Po hurtowym odrzuceniu wniosków o wotum nieufności dla marszałka Terleckiego i ministrów Sasina, Dworczyka i Kamińskiego politycy PiS cieszyli się, jakby wydarzyło się coś niezwykłego. Czyżby ulga, że koalicja jednak trwa?

Marcin Makowski: – Rzeczywiście, ta radość wiele mówi o kondycji Zjednoczonej Prawicy. To do niedawna były całkowicie formalne głosowania, w którym sejmowa arytmetyka przeważała. Tymczasem coraz częściej widzimy głosowania dzielące Zjednoczoną Prawicę, więc tu stawka była większa niż tylko zebranie szabel w obronie ministrów i marszałka.

– To było pytanie o Porozumienie.

– Tak, zwłaszcza co do wotum nieufności wobec Ryszarda Terleckiego nie było pewności, jak zagłosuje Porozumienie, bo nie jest tajemnicą, że relacje marszałka Terleckiego z Jarosławem Gowinem nie należą do najcieplejszych. Było więc zagrożenie, że Porozumienie zagłosuje z opozycją. To jednak oznaczałoby koniec koalicji, a na jej zerwanie Jarosław Gowin nie jest jeszcze gotowy.

– Czyli pytanie, czy koalicja istnieje, nadal wisi w powietrzu. Podobnie jak to, czy Tusk wróci. Niezły sezon ogórkowy nam się szykuje.

– Niestety, ostatnio polska polityka przypomina słynny serial „Lost”, który zaczynał się obiecująco, a został tak przeciągnięty, że finału już nikt nie chciał oglądać. Jesteśmy dziś w przeciągającym się momencie pomiędzy – z jednej strony pytaniem o Tuska, z drugiej o to, czy Kaczyński nadal ma większość. W ten sezon ogórkowy wchodzimy z wielką niepewnością, bo coś się ewidentnie skończyło w polskiej polityce, ale nic nowego się jeszcze nie zaczęło. To od dłuższego czasu stan permanentny.

– I chyba prędko się ta niepewność nie skończy.

– No właśnie, jesteśmy na końcu jakiejś epoki, ale nowej nie widać, bo ta stara nadal rzuca ogromny cień. W momencie kiedy Europa i świat nam odjeżdżają, my żyjemy Tuskiem i przygodami PiS z utrzymaniem większości. To wszystko brzmi jak 2007 r. i nadal nie wiadomo, kiedy polska polityka zacznie w końcu żyć w 2021 r.

Rozmawiał Tomasz Walczak

Express Biedrzyckiej - Michał Woś: Z afery mailowej trzeba wyciągnąć wnioski. Nie dochowaliśmy standardów
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE