Jaśkowiak wyśmiany na debacie. Schetyna nie mógł się powstrzymać

2019-12-07 14:36 ABR
Debata Kidawa - Jaśkowiak
Autor: Piotr Molecki/East News

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, jeden z dwojga kandydatów Platformy Obywatelskiej na kandydata na prezydenta RP, zapowiedział dziś, podczas debaty z Małgorzatą Kidawą-Błońską, że jako prezydent nie będzie słuchał się szefa partii. Reakcji publiczności zgromadzonej w Domu Dziennikarza przy ulicy Foksal nikt się nie spodziewał.


Dzisiejsza debata wewnętrzna w PO przebiegała w sennej atmosferze. Kandydaci nie spierali się ze sobą i nie przedstawili oryginalnych pomysłów na prezydenturę. Jednym z ciekawszych momentów debaty była deklaracja Jacka Jaśkowiaka, dotycząca jego przyszłej niezależności politycznej.

– Prezydent ma wiele narzędzi do prowadzenia rozsądnej polityki zagranicznej. Może spotykać się z głowami państw i ma prawo zatwierdzenia osób na stanowiska ambasadorów – mówił Jaśkowiak.

W dalszej części wypowiedzi prezydent stolicy Wielkopolski odniósł się do prezydenta Andrzeja Dudy. – Gdyby prezydent był niezależny i nie musiał słuchać się poleceń szefa partii, a ja Państwa zapewniam: na pewno nie będę słuchał szefa partii... – po tej deklaracji Jaśkowiaka zgromadzeni na sali wybuchli gromkim śmiechem.

Siedzący w pierwszym rzędzie Grzegorz Schetyna, szef PO, również się roześmiał, pierwszy raz od rozpoczęcia spotkania.

… – Oczywiście będę zapraszał liderów partii do pałacu i tam będziemy rozmawiać – kontynuował już na poważnie Jaśkowiak.

Grzegorz Schetyna na debacie.
Autor: ABR
Najnowsze