Premier Morawiecki adoptował dwoje dzieci. Były współpracownik ujawnia

2019-05-10 5:18 KS
Premier Mateusz Morawiecki z dziećmi
Autor: NEWSPIX Premier Mateusz Morawiecki z dziećmi

Przez lata ściśle współpracował z ówczesnym prezesem BZ WBK Mateuszem Morawieckim (51 l.), był jednym z jego najbardziej zaufanych ludzi. Teraz były rzecznik banku Piotr Gajdziński, ujawnił w swojej książce największy rodzinny sekret premiera i zdradził, że Morawiecki w przeszłości adoptował dwoje dzieci. Nie wiadomo, czy Madzia (7 l.) i Ignaś (9 l.) zdawali sobie sprawę, że pochodzą z domu dziecka.

Skąd Gajdziński znał szczegóły z życia prywatnego premiera? - Przez lata był jego bliskim współpracownikiem w banku. Morawiecki obdarzył go ogromnym zaufaniem. Niestety, Gajdziński to zaufanie nadużył, a nawet zdradził! – mówi nam jeden ze współpracowników szefa rządu.
Gajdziński napisał książkę „Delfin. Mateusz Morawiecki”, w której ujawnił najbardziej skrywany rodzinny sekret szefa rządu – przed kilku laty, na długo przed wejściem do polityki, adoptował wraz żoną Iwoną dwójkę małych dzieci KIM JEST ŻONA MORAWIECKIEGO - IWONA? KLIKNIJ.
Z naszych informacji wynika, że przez całe lata dzieci nie miały świadomości iż zostały adoptowane z domu dziecka. Nie wiedzieli też o tym ich koledzy, czy znajomi.
– Teraz w sposób brutalny i gwałtowny musi się to zmienić – mówi współpracownik premiera. - To musi być dla niego bardzo trudny moment, zwłaszcza, że dwoje najmłodszych dzieci to jego oczko w głowie – dodaje.
Mały Ignaś uwielbia grać w piłkę i często bawi się z tatą, który zabiera go na mecze. Z kolei siedmioletnia Madzia pasjonuje się tańcem.

Najfajniejsze atrakcje dla dzieci. Aż TOP 25 propozycji!

ZOBACZ TAKŻE: Tak Morawiecki kocha swoje ADOPTOWANE dzieci. WZRUSZAJĄCE OBRAZKI [FOTO]

- Nie rozumiem, co kierowało Gajdzińskim. Chciał zaatakować premiera, a wyrządził krzywdę jego małym dzieciom – dodaje inny znajomy Morawieckich.
Psycholog Aleksandra Piotrowska nie ma wątpliwości, że ujawnianie przez obcych informacji o adopcji jest bardzo szkodliwe . - Absolutnie kwestia informacji o przysposobieniu dzieci nie powinna stać się udziałem osób trzecich. To rodzice muszą swoim pociechom ujawnić całą prawdę. Rodzice też sami bardzo często cierpią, bo boją się nierzadko powiedzieć dziecku prawdę. Powinni zaaranżować całą sytuację, wybrać odpowiedni moment i przygotować dziecko do ciepłej rozmowy w tej kwestii – mówi „Super Expressowi” Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy.

Jak podróżować z dziećmi? PORADNIK