- Oni nie mogli mnie dogonić. Uciekłam im. Sama się zatrzymałam. Nie chcę iść do poprawczaka – usłyszeliśmy od Pauliny K., (14-l) – Uwielbiam samochody. Kocham BMW. Nie mogę doczekać się zlotu BMW który będzie w maju w Toruniu. Nauczyłam się jeździć trzy miesiące temu. Umiem jeździć po śniegu – zapewnia
Paulina mieszka w niewielkiej wsi pod Kcynią (kujawsko-pomorskie). Ktoś, zobaczył, ze dziewczyna jeździ po wsi samochodem ze swoimi dwoma koleżankami i przerażony zadzwonił na policję. Stróże prawa podjechali pod wskazany adres.
Paulinka ani myślała wychodzić z samochodu. Gdy zobaczyła policjantów przycisnęła mocniej gaz. Stróże prawa próbowali zablokować jej drogę ale nic to nie dało.
Dziewczyna niczym doświadczony kierowca ominęła przeszkodę i pojechała w stronę Kcyni. Po wąskich uliczkach tego miasta gnała jak szalona. W zakręty czego nie ukrywa wchodziła mając na liczniku ponad 100 kilometrów na godzinę Ronda przejeżdżała z taką samą prędkością. Gdy policjanci mogli już zapomnieć o jej doścignięciu ona zatrzymała się na wylocie Kcyni. Najprawdopodobniej zmusiła ją do tego jedna z jej pasażerek.
- Pojemność tego BMW to dwa przecinek osiem litra. 195 koni mechanicznych – mówi podekscytowana
- Dobrze, że ty nikomu krzywdy nie zrobiłaś. Bo mogłaś kogoś zabić – mówi Beata K., mama Pauliny która jest przy naszej rozmowie - Do szkoły nie chodzi. Ja sobie z nią nie radzę. Ma kuratora – mówi jej mama Beata – To po ojcu ma taki charakter. On też nie lubi zakazów - dodaje
- Ja pójdę na policję i powiem im, że tymi samochodami co oni mają to oni córki nie dościgną. A Paulince kupie lepszą wyścigówkę – mówi Jacek K., jej ojciec
Dziewczyna będzie miała sprawę w sadzie rodzinnym . Ten może umieścić Paulinę w placówce szkolno – wychowawczej.
Dziewczyna jak rozmawia z nami nie przeklina. Można odnieść wrażenie, że jest inteligentna. Wygląda na swój wiek w przeciwieństwie do swoich zdjęć które umieściła na swoim profilu społecznościowym. Tam wygląda na pełnoletnią.