Do więzienia za zabicie karpi

2019-03-12 3:39

Na 3 miesiące pójdzie do więzienia Wojciech Cz. (60 l.) z Krotoszyna (woj. wielkopolska) za… gilotynowanie karpi. W grudniu ubiegłego roku rolnik zamiast ogłuszać ryby pałką, na żywca obcinał im głowy. – Ryby mają podobny układ bólowy jak ptaki i ssaki. Cierpią psychicznie i fizycznie – mówiła Anna Plaszczyk z fundacji Viva, która zajmuje się ratowaniem zwierząt. – Moim zdaniem karpie bardziej cierpią przy ogłuszaniu – bezradnie tłumaczył się Wojciech Cz. przed Sądem Rejonowym.

Zabijał karpie gilotyną

i

Autor: Fundacja VIVA/ Materiały prasowe Zbijał karpie gilotyną

Takiego procesu w polskim sądzie jeszcze nie było. Na ławie oskarżonych zasiadł rolnik Wojciech Cz., który w grudniu ubiegłego roku przed Wigilią sprzedawał na targu karpie. – Niektórzy chcieli kupować żywe ryby, inni chcieli, żebym obcinał im głowy – opowiadał rolnik. Niestety Wojciech Cz. do sprawy zabierał się w wyjątkowo okrutny sposób. Kładł ryby na przygotowanej wcześniej z krajalnicy do sera gilotynie i spuszczał ostrze. Wszystkiemu przyglądali się mieszkańcy Krotoszyna, a gilotynowanie wyglądało wyjątkowo barbarzyńsko.  Ktoś nagrał Wojciecha Cz. i przesłał do fundacji Viva – Oglądając ten film miałam wrażenie, że gilotyna jest wyjątkowo tępa i ostrze piłowało głowę karpia, co dodatkowo potęgowało cierpienie ryby – mówiła Anna Plaszczyk. Fundacja od razu zaalarmowała miejscową policję. Mundurowi dotarli do Wojciecha Cz. i postawili mu zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. - Ubój zwierząt kręgowych może nastąpić tylko po ogłuszeniu - mówi adwokat Katarzyna Topczewska, pełnomocnik fundacji VIVA.

Wojciech Cz. przyznał się do tego, w jaki sposób zabijał karpie, ale zdaje się zupełnie nie rozumieć problemu. – Niektóre osoby wręcz chciały, żeby zabijać bez ogłuszania, bo wtedy jest lepsze mięso – tłumaczył się w sądzie i zaraz dodał, że prosi sąd o uniewinnienie.

Sądu to jednak nie przekonało. Wojciech Cz. usłyszał wyrok 3 miesięcy bezwzględnego więzienia. – Nie wiem jeszcze, czy będę się odwoływał – mówił Wojciech Cz., wychodząc z sądu wyraźnie zdziwiony.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki