Dzięki czytelnikom Super Expressu mała Lenka chora na nowotwór mózgu ma szanse na życie

To niesamowite! Tylko paru dni potrzebowali ofiarni Czytelnicy "Super Expressu", by po naszym apelu wrócić nadzieję na wyzdrowienie chorej na nowotwór mózgu Lence Komeckiej (5 l.) z Lublina. Błyskawicznie udało się uzbierać środki na samolot, który zawiezie dziewczynkę do niemieckiej kliniki na konsultacje! - Dziękujemy wszystkim z całego serca. Dzięki wam lecimy z Leną po życie - nie kryje łez mama dziecka Monika Komecka (34 l.).

Wczoraj punktualnie o 9 rano pod blokiem, w którym mieszkają państwo Komeccy, pojawiła się karetka pogotowia. W środku czekali już na Lenę lekarz i sanitariusz. Wspólnie pojechali na lotnisko do odległego o kilkanaście kilometrów Świdnika. O godz. 10 odlecieli do Hanoweru samolotem przystosowanym do przewozu chorych. - Bardzo się cieszę - zdążyła jeszcze powiedzieć nam uśmiechnięta Lenka, rezolutna 5-latka, chora na nowotwór - glejaka wielopostaciowego.

- Jej uśmiech i chęć życia dodają nam sił - przyznaje pani Monika. Tydzień temu wiedziała tylko, że 21 grudnia o godzinie 14 ma stawić się z córeczką w Medizinische Hochschule Hannover. I to drogą lotniczą. Zebranie w ciągu kilku dni pokaźnej sumy na transport wydawało się niemożliwością. Ale od czego są nasi Czytelnicy! Jak tylko napisaliśmy o Lenie, natychmiast pospieszyli z pomocą. Na koncie fundacji wspierającej dziecko pieniędzy przybywało w superexpressowym tempie! - W czwartek po północy okazało się, że mamy już 37 400 zł potrzebne na podróż do Hanoweru. Nie mamy jeszcze pieniędzy na powrót, ale lecimy! Wiemy, że nie ma rzeczy niemożliwych - mówi szczęśliwa mama Lenki.

Zobacz: Zaginął Łukasz Bielec spod Warszawy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki