Prezydent, zwykle skupiony na twarzy, tym razem był wyraźnie rozluźniony. Ale pilnował rąk, trzymając je w kieszeniach, by nie gestykulowały nazbyt. Do tego to maślane spojrzenie... Nic dziwnego, że nowa poza sceniczna Kwaśniewskiego wzbudziła wśród internautów podejrzenia. Szczególnie aktywni i, trzeba przyznać, złośliwi byli posłowie PiS, którzy urządzili sobie z byłej ikony lewicy pośmiewisko. (Cytujemy je w oryginale). "Transmisja z objawow choroby filipinskiej na zywo..;)" - napisała na Twitterze Jolanta Szczypińska (56 l.). Wątek podchwycił Zbigniew Girzyński (40 l.). "Następna konferencje Europa + powinna zacząć od dmuchania w balonik swoich liderów. Inaczej bedą sie musieli przekształcić w Klub AA" - napisał. Później dodał: "U nich obowiązuje kryterium po ilu głębszych jesteś jeszcze wstanie stac na konferencji prasowej wiec chyba jesteś bez szans ;)".
Czy Aleksander Kwaśniewski był pijany na konferencji? Dziennikarze zapytali go na miejscu o wpis Szczypińskiej. Ten nic nie odpowiedział. Bronił go później filozof prof. Jan Hartman (46 l.), sympatyk SLD i Ruchu Palikota. W przeciwieństwie do Szczypińskiej i Girzyńskiego był na miejscu. - Spędziłem dwie godziny w odległości dwóch metrów od Aleksandra Kwaśniewskiego i mogę uroczyście zapewnić, że był trzeźwy jak niemowlę - oświadczył w TVN24.pl. No cóż, skoro był i widział, to wie, co mówi.