Ta historia mogła mieć naprawdę tragiczny finał, ale na szczęście turysta, który został zaatakowany przez niedźwiedzia, przeżył. Jak podaje TVN 24, mężczyzna spacerował przy jednym z jezior i całkiem prawdopodobnie, że zboczył ze szlaku. Nagle jego oczom ukazał się niedźwiedź, który błyskawicznie przeszedł do ataku. Turysta zaczął udawać martwego i prawdopodobnie tylko dzięki temu przeżył. Poważnie ranny zdołał jednak dojść do pobliskiego schroniska, gdzie odbywał się festyn. Tam opatrzył go ratownik, a potem został przewieziony do szpitala. Mężczyzna ma uszkodzony bark oraz głębokie rany na klatce piersiowej.
- To mogła być matka z młodymi, ale niekoniecznie. Być może był to dorosły osobnik. Każdy niedźwiedź zaskoczony, w obliczu zagrożenia, atakuje. A teraz po śnie zimowym są wyjątkowo aktywne, szukają pożywienia - powiedział Edward Orłowski z nadleśnictwa.