Koszmar chłopca zaczął się, kiedy ten miał zaledwie 6 lat. Wtedy to ojciec, wraz z kolegami miał zgwałcić syna. Od tamtej pory, przez długie lata sytuacja się powtarzała. Mężczyźni mieli działać ze szczególnym okrucieństwem. Wspólnie wielokrotnie zgwałcili i wymuszali inne czynności seksualne na dziecku. Poza ojcem oprawcami chłopca mieli być sąsiad oraz przyjaciel rodziny - podaje "Głos Wielkopolski".
Obecnie chłopiec ma 11 lat. Sytuacja na jaw wyszła dopiero w 2017 roku. Wcześniej bowiem zastraszony chłopiec bronił ojca. W czasie jednego z przesłuchań wyznał w końcu, że nie może nic powiedzieć, bo tata trafi do więzienia. To był przełom. Wcześniej w szkole nauczyciele sygnalizowali, że chłopiec nie radzi sobie z naturalną fizjonomią i ma napady agresji. Kolejny raz nauczyciele poinformowali opiekę społeczną, że chłopiec insynuuje stosunek seksualny z kolegą. Poinformowana została opieka społeczna oraz policja. I tym razem jednak zabrakło dowodów.
Zarówno ojciec, jak i pozostali mężczyźni, nie przyznają się do winy. Zatrzymanym grozi 5 lat więzienia.