Idylla pelikana nie trwała długo. W ogrodzie zoologicznym nikt nawet nie zorientował się, że brakuje jednego ze skrzydlatych mieszkańców. Co innego , kiedy dorodny samiec pojawił się na wolności.
- Kaczki pływające po zamojskim stawie usytuowanym w Parku Miejskim nie są niczym nadzwyczajnym. Jednak pojawienie się tam pelikana wzbudziło wśród operatorów monitoringu, którzy tego dnia mieli zmianę, spore zainteresowanie – opowiadają strażnicy miejscy. - Poinformowany o tym zdarzeniu dyżurny wezwał instytucję specjalizującą się w chwytaniu ptaków. Uciekinier wrócił już do ZOO. Niezadowolony. W stawie bowiem pływało setki ryb, na które miał ochotę.