W wielkiej obławie na bandytów brało udział 250 antyterrorystów, w tym snajperzy. 20 bandziorów z dwóch najbrutalniejszych gangów stolicy - Rafała Skatulskiego ps. Szkatuła i grupy z Mokotowa - jest teraz w rękach Centralnego Biura Śledczego.
Punktualnie o godz. 6.00 w niedzielę antyterroryści z Biura Operacji Antyterrorystycznych zaczęli szturmy na domy i mieszkania gangsterów. Wyważano drzwi, przestrzeliwano zamki, a do środka wrzucano granaty hukowe.
W Łaskarzewie pod Garwolinem w trakcie ataku na mieszkanie Artura S. ps. Aftek (32 l.), jednego z najgroźniejszych członków gangu "Szkatuły", członków grup szturmowych ubezpieczali z policyjnego śmigłowca snajperzy gotowi do strzału. - Podejrzewaliśmy, że przestępca może próbować odeprzeć atak, dlatego woleliśmy przygotować się na każdą ewentualność - tłumaczy jeden z oficerów CBŚ.
Prócz "Aftka" z grupy szkatułowej w ręce policjantów wpadł też m.in. Artur Ł. ps. Adzia (31 l.), którego ludzie w marcu brali udział w strzelaninie z gangsterami z Marek. "Adzia" niedawno wyszedł z więzienia. Odsiedział tam sześć lat za udział w głośnym napadzie na kantor w centrum Kielc.
Podczas operacji funkcjonariusze CBŚ zabezpieczyli samochody gangsterów oraz gotówkę. W sumie 170 tys. zł. Akcja celowo została zaplanowana na niedzielny poranek, aby zaskoczyć osoby powiązane z gangami. Jak wynika z informacji zebranych przez CBŚ, członkowie obu gangów próbowali działać wspólnie, by odtworzyć struktury i poszerzyć strefy wpływów w Warszawie. Ich głównymi źródłami dochodu stały się handel narkotykami, wymuszenia i sutenerstwo.